magazyn wyjogowanych
NA SYLWESTRA Z JOGĄ
Szczęścia
można się nauczyć
BASIA TWOREK
SYLWETKA JOGINKI
Jnana mudra
w praktyce
JOGA
NA SZCZĘŚCIE
CENA 11,90 zł (w tym 5% VAT) 16 nr 16 listopad | grudzień 2015
WWW.MAGAZYNJOGA.PL LISTOPAD | GRUDZIEŃ 2015 PRAKTYKA • FILOZOFIA • TERAPIE NATURALNE • AJURWEDA • KUCHNIA JOGINA • KULTURA
STWORZYLI MNIE POLSCY JOGINI
TUTAJ DAJMY REKLAMĘ E-MAGAZYNU
JUŻ WKRÓTCE WSZYSTKIE WYDANIA MAGAZYNU JOGA
W WERSJI ELEKTRONICZNEJ NA WWW.MAGAZYNJOGA.SKLEP.PL
JOGA NR 1 JUŻ W SPRZEDAŻY!
edytorial
Drodzy wyjogowani!
MAGAZYN JOGA
WYDAWCA
Wydawnictwo Minimalne ul. Hubala Dobrzańskiego 31a 05-082 Blizne Jasińskiego
ZESPÓŁ
redaktor naczelna:
Natalia J. Kraus
redakcja:
Kasia Bem, Piotr Bielski,
Patrycja Gawlińska, Zofia Lorens-Litka, Piotr Marcinów, Aleksandra Mróz, Izabela Raczkowska, Ralf, Małgorzata Sieradzka, Maia Sobczak, Mateusz Stańczak, Basia Tworek, Agnieszka Wielobób, Maciej Wielobób
korekta: Ewa Wołoczko opracowanie graficzne i fotoedycja:
Ania Paszkowska Masala
reklama: Natalia J. Kraus [email protected]
Wszelkie materiały w niniejszej publikacji są objęte prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie
prawo do skracania i redagowania tekstów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.
Za treść reklam i ogłoszeń redakcja nie odpowiada.
KONTAKT Z NAMI:
E: [email protected] T: +48 512 780 065 www.magazynjoga.pl
facebook.com/JogaMagazyn
Wtym numerze zajęliśmy się bardzo ważnym te- matem, który, jak się okazuje, ma wiele wspól- nego z filozofią jogi – szczęściem. Co to jest szczęście z punktu widzenia jogina? Jak owo szczęście osiągnąć? I co tak na- prawdę jest na końcu drogi do szczęścia? Zapewne po lekturze tego wydania ma- gazynu JOGA będziecie w stanie odpo- wiedzieć sobie na te wszystkie pytania. A ponieważ praktyka jest dla nas bardzo ważna, mamy niespodziankę. Mateusz Stańczak przygotował dla Was instruk- cję, jak samodzielnie konstruować sesję jogi w domu, tak aby była bezpieczna i przede wszystkim pożyteczna. Myślę, że wszyscy choć trochę zaawansowani będą zadowoleni z tego materiału. Mamy też małą-niemałą zmianę tech- niczną. Otóż ten numer JOGI nie będzie już dostępny w sprzedaży w sieci salonów Empik. Można go ku- pić wyłącznie w szkołach jogi i jogolub- nych miejscach. Druga nowość to taka, że od teraz wszystkie magazyny będą dostępne także w formie elektronicznej. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości
będziemy minimalizowali wydanie dru- kowane na rzecz elektronicznego, co jest podyktowane zarówno zbyt wy- sokimi, jak dla naszego wydawnic- twa, kosztami druku, jak i ochroną środowiska. Prenumerata będzie już tylko dostępna w formie elektronicz- nej. Ale myślę, że to wszystko z pożyt- kiem dla magazynu i jego czytelników! Po pierwsze, jeśli nie drukujemy, to może- my nareszcie zwiększyć liczbę stron i prze- stać wyrzucać cenne artykuły ze względu na brak miejsca! Po drugie: ocalimy cał- kiem sporo drzew, co nie jest bez zna- czenia dla jogina! A po trzecie: wydanie elektroniczne w przyszłości może być rozwinięte o różne multimedia, jak choć- by filmiki z udziałem naszych ekspertów. Czyż to nie fantastyczna wiadomość? Już nie mogę się doczekać tych wydań! A tymczasem zapraszam do numeru 16. oraz do kalendarium, w którym znaj- dziecie propozycje spędzenia Sylwestra z jogą. Przy okazji życzę Wam też wszyst- kiego dobrego na święta i w Nowym 2016 Roku!
Miłej lektury!
1
2
listopad | grudzień 2015
Spis treści
OKŁADKA: Na okładce Basia Tworek Zdjęcie wykonał Przemek Grela.
1 | 4| 6|
EDYTORIAL
OD REDAKCJI NEWSY JOGOWE
FILOZOFIA JOGI
26| Piotr Bielski: Szczęścia można się nauczyć 30| Iza Raczkowska: Szczęście zamknięte
w przedmiocie
34| Basia Tworek: Emocje jogina a szczęście
TERAPIE NATURALNE
38 | Zofia Lorens-Litka: W poszukiwaniu zaginionego szczęścia
AJURWEDA
42 | Agnieszka Wielobób: Powstawanie chorób według nauk ajurwedy
MUDRY
41 |
listopad | grudzień 2015
16
8Kasia Bem
Joga na szczęście
TEMAT NUMERU
8 | Kasia Bem: Joga na szczęście
PRAKTYKA
14 | Mateusz Stańczak: Poradnik – Jak tworzyć zestawy asan
TERAPIA JOGĄ
18 | Aleksandra Mróz: Wyprostuj się! TRADYCJA
30
22 | 25 |
Maciej Wielobób: Wewnętrzny spokój Piotr Marcinów: Sutry
Patrycja Gawlińska: Jnana i chin mudra
Szczęście zamknięte w przedmiocie
Iza Raczkowska
Temat numeru
MINIMALIZM
46 | Natalia J. Kraus: Minimalni – nowy magazyn
KUCHNIA JOGINA
48 | MaiaSobczak:Placekjabłkowy z jabłkami i majerankiem
ZEN
50 | Małgorzata Sieradzka: 8 kroków do szczęścia
52 | KULTURA SYLWETKA JOGINA
53 | Basia Tworek
54 | KALENDARIUM
14
Mateusz Stańczak:
Jak tworzyć zestawy asan
48
Maia Sobczak:
Placek jabłkowy z jabłkami i majerankiem
www.magazynjoga.pl
3
22
Maciej Wielobób:
Wewnętrzny spokój
od redakcji
Ralf
Bardzo doświadczony i uznany redaktor. Reszty pisać nie trzeba
– widać, że zna się facet na rzeczy.
www.facebook.com/RedaktorRalf
Pomóż kotom przetrwać zimę
Naprawdę niewiele trzeba, aby pomóc kotom wolno bytującym w zimie. Trze- ba zapewnić im ciepłe schronienie i regularnie je dokarmiać.
Należy wytypować jedno miejsce, np. w piwnicy bądź w innym pomieszczeniu (oczywi- ście w porozumieniu z sąsiadami), w którym koty będą mogły przebywać i gdzie będą dokarmiane. Miejsce to powinno być w miarę możliwości zaciszne, musi być utrzymywa- ne w czystości, regularnie dezynfekowane, a pozostałości jedzenia uprzątane. Pomiesz- czenie musi mieć wyjście na zewnątrz, aby zwierzęta nie zanieczyszczały swojego schro- nienia. Jeśli nie możesz zapewnić schronienia kotom wewnątrz budynku, postaraj się zbudować lub zorganizować budki dla kotów, które można ustawić na zewnątrz. Budowa domku dla kota nie jest skomplikowana, nie wymaga też dużych nakładów finansowych.
Więcej info znajdziesz tutaj: www.fundacjalepszyswiat.pl/koty-zima.html
Zrób święta bez karpia
Karp czuje ból bardziej niż niemowlę. Po- wierzchnia jego skóry jest wrażliwa jak twoje oko. Sposób sprzedaży naraża go na liczne rany i okrutną śmierć przez powol- ne uduszenie w foliowych torbach. Nadal uważasz, że to tylko rzecz? Jak możesz im pomóc? Przede wszystkim spędź bezmię- sne święta (a więc także bez ryb!). Po dru- gie poprzyj petycję przeciwko barbarzyń- skiej sprzedaży karpi na stronie www. krwaweswieta.pl Po trzecie możesz dać znać Fundacji VIVA, które sklepy taką sprzedaż prowadzą i udokumentować to zdjęciem. Możesz także przekazać dotację na walkę ze świąteczną rzezią karpi.
4
listopad | grudzień 2015
OD REDAKCJI
CZEKAMY NA WASZE LISTY:
Chcesz podzielić się z nami swoimi uwagami na temat magazynu? Masz ciekawe pomysły, jak go rozwinąć? A może chcesz opowiedzieć nam swoją przygodę z jogą? Zaprasamy do kontaktu!
Kontakt: [email protected]
od redakcji
JOGA nie w Empiku
Magazyn JOGA nie będzie już dłużej sprzeda- wany w Empiku. Szukajcie go w szkołach jogi oraz jogolubnych miejscach.
Wydawnictwo Minimalne wycofuje się ze sprzeda- ży magazynu JOGA w sieci salonów Empik. Decyzja została podjęta głównie ze względów finansowych i logistycznych. Rozszerzana będzie natomiast sprzedaż w szkołach jogi i miejscach jogolubnych, a także w sklepach internetowych. Planowana jest również minimalizacja druku na rzecz wydania elek- tronicznego.
Dokładna lista miejsc, w których można nabyć ma- gazyn, jest na bieżąco aktualizowana na stronie: www.magazynjoga.pl
Daj nam znać, jeśli w twojej szkole jogi nie ma jesz- cze magazynu JOGA w sprzedaży! Możesz także przekazać właścicielom informację o możliwości zakupu magazynu w cenach hurtowych na stronie: www.magazynjoga.sklep.pl/category/magazy- ny-hurt
Wyjogowane spotkania
w ToZo Cafe
Już od listopada startuje kolejna edycja wyjogo- wanych spotkań w zaprzyjaźnionej klubokawiarni ToZo Cafe na warszawskiej Woli. Przed wakacjami gościliśmy m.in. Macieja Wieloboba, Kasię Bem oraz Piotra Bielskiego. Teraz czas na kolejnych jogowych ekspertów.
Aby dowiedzieć się, kto będzie naszym gościem i kiedy, wystarczy śledzić nasz fanpage na Facebooku! www.facebook.com/JogaMagazyn
Magazyn zawsze będzie można także kupić w na- szym sklepiku internetowym zarówno w wersji drukowanej, jak i elektronicznej tutaj: www.magazynjoga.sklep.pl/category/maga- zyny-detal
www.magazynjoga.pl
5
newsy jogowe
NEWSY POLSKA
Wesprzyjmy Projekt Bellur w rocznicę urodzin Gurujiego BKS Iyengara
Mimo że Gurujiego BKS Iyengara nie ma już z na- -mi, nadal wspieramy Jego dzieło – Projekt Bellur. Symbolicznie, 14 grudnia, w rocznicę urodzin Gurujiego, szkoły jogi oraz Stowarzyszenie Jogi Iyengara w Polsce przeprowadzają zbiórkę pienię- dzy, by Jego projekt życia mógł być kontynuowany. Celem Projektu Bellur jest wspieranie najuboż- szych osób z rodzinnych stron Gurujiego – wioski Bellur i okolic, poprzez ułatwienie dostępu do edu- kacji, opieki zdrowotnej, działalności kulturalnej i wsparcia społecznego.
JAK WESPRZEĆ PROJEKT BELLUR?
– wpłatą na konto bankowe SJIP 49 2130 0004 2001 0258 9034 0001 z dopiskiem Bellur;
– biorąc udział w wydarzeniu organizowanym przez szkołę jogi (listę szkół znajdziesz na joga.org. pl);
– organizując w twojej szkole specjalną sesję jogi dedykowaną Gurujiemu.
O Projekcie Bellur przeczytasz więcej na: joga.org.pl/imprezy/projekt-bellur
Już po raz drugi Otwarte Drzwi w Szkołach Jogi PSJ
Przyjdź i poczuj korzyści płynące z jogi – szkoły jogi* zapraszają na Dni Otwartych Drzwi.
Chcesz zacząć ćwiczyć jogę? Nie odkładaj tego na póź- niej! Skorzystaj z akcji Otwarte Drzwi Porozumienia Szkół Jogi i poczuj, jak joga działa na ciebie. Na zaję- ciach poznasz podstawowe asany – pozycje jogi, spo- sób oddychania i relaksu. Poczujesz, jak twoje ciało nabiera energii i siły, a umysł wycisza się i uspokaja. Zadbaj o siebie i zacznij ćwiczyć jogę.
Organizatorem akcji jest Porozumienie Szkół Jogi – stowarzyszenie zrzeszające szkoły jogi z całej Polski, nauczające według różnych stylów i technik. Łączy nas pasja i miłość do jogi, dbałość o wysokie standardy nauczania i chęć dzielenia się korzyściami płynącymi z praktyki jogi – o których przeczytasz więcej na por- talu BosoNaMacie.pl
* program wydarzeń oraz listę szkół PSJ biorących udział w akcji na stronie: porozumieniejogi.pl
4
listopad | grudzień 2015
NEWSY POLSKA
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Joga w kontekstach kulturowych”
W dniach 22-24 września w Akademii Wychowania Fizycznego i na Uniwersytecie Śląskim w Katowi- cach odbyła się II Ogólnopolska Konferencja Nauko- wa „Joga w kontekstach kulturowych”. Składała się zarówno z części wykładowej, prowadzonej w sali CINiBA, jak i z części warsztatowej na terenie AWF.
Ze Stowarzyszenia Jogi Akademickiej w Komitecie Naukowym zasiedli: prof. AWF dr hab. Janusz Szopa, dr Małgorzata Grabara i dr Agnieszka Ulfik, a przewod- niczącym Komitetu Organizacyjnego był prof. AWF dr hab. Janusz Szopa.
W obradach naukowych uczestniczyli między innymi: prof. AWF dr hab. Janusz Szopa, prof. AWF dr hab. Lesław Kulmatycki, prof. zw. dr hab. Krzysztof T. Konecki, dr hab. Anna Gomóła, dr Agata Świerzowska, dr Agnieszka Ulfik, dr Ewa Moroch, dr Anna Mazur oraz mgr Dagmara Wasilewskam, mgr Kamila Gęsi- kowska, mgr Konrad Kostka, mgr Ania Chömczyk, mgr Izabela Drobnik-Kozakiewicz, mgr Aleksandra Budzisz.
Wykładom towarzyszyły warsztaty jogi prowadzone przez dr Ewę Moroch i prof. AWF dr hab. Janusza Szopę. Więcej informacji o naszej konferencji, w tym stresz- czenia referatów, znajdziesz na stronie internetowej: konferencja-joga.pl
newsy jogowe
www.magazynjoga.pl 5
temat numeru
JOGA
8
na szczęście
temat numeru
P
Porzuć wszystkie pragnienia
i bądź szczęśliwy – mówił swoim uczniom Swami Sivanada.
Dla wielu osób ćwiczących jogę ten postulat brzmi jak utopia. Czy joga rzeczywiście jest ścieżką, która we współczesnym świecie może doprowadzić nas do szczęścia?
Kasia Bem
Pozbycie się pragnień wydaje się propozy- cją dobrą dla ascety, jogowym Everestem dostępnym tylko nielicznym adeptom, którzy zadedykowali swoje życie praktyce.
A przecież wszyscy pragniemy trwałego szczęścia. To naturalne dążenie każdego człowieka. Trudzimy się jak mróweczki, by je osiągnąć – gromadzimy, zdo- bywamy, osiągamy – jednak to trwałe zadowolenie nie przychodzi. Smakujemy szczęście tylko przez chwilę, by znów popaść w niezadowolenie, frustrację, smu- tek czy cierpienie. Czy szczęście nie istnieje? Czy to tylko kolejna utopijna koncepcja? Iluzja, która każe nam chcieć więcej, starać się bardziej, pracować lepiej, wyglądać ładniej? Budować większe domy, zaspokajać kolejne pragnienia, spełniać niekończące się zachcian- ki? A może to tu tkwi błąd? Może po prostu trwałe szczęście nie istnieje w świecie zmysłowym i choćby- śmy nie wiadomo jak się starali, zawsze będzie nam czegoś do pełni szczęścia brakowało? Najpiękniejszy widok może nam się znudzić, najwspanialsze dania przejeść, najlepsza muzyka zmęczyć. Zmysłów nie da się trwale zaspokoić, one ciągle poszukują nowych doznań. Przypomnij sobie ekscytację, którą odczu- wasz, gdy dostajesz wyczekiwany prezent. Jak długo ona trwa? Kilka minut? Godzinę? Pragnienie zosta- ło zaspokojone. Natychmiast pojawia się następne.
Kasia Bem
Nauczycielka jogi, oddechu
i medytacji w systemach Sivananda Jogi (tytuł Master
of Yoga, II stopień specjalizacji), Ashtangi Jogi i Sri Sri Jogi, RYT 500. Autorka programów:
Joga dla Twarzy, Potęga Ciszy, Happy Detoks z jogą naturalnie! Autorka książki„Happy Detoks”. www.kasiabem.com www.namastejoga.pl
www.magazynjoga.pl
9
FOTO: PRZEMEK GRELA
temat numeru
Smakujemy szczęście tylko przez chwilę, by znów popaść w niezadowolenie, frustrację, smutek czy cierpienie.
Czy szczęście nie istnieje?
Nikt jeszcze, żaden człowiek, nie zdołał odnaleźć trwa- łego szczęścia w świecie materialnym. A jogini twierdzą, że joga to stan, w którym nie brakuje niczego. Stan pełni. Jak i gdzie go odnaleźć?
Szczęście zaczyna się tam, gdzie cichnie umysł
Praktyka jogi uczy, że szczęście nie istnieje w świe- cie zewnętrznych przeżyć czy doznań, i jednocześnie oferuje niezwykle spójny system, który do szczęścia prowadzi. Jest to filozofia bardzo praktyczna, zawarta w „Jogasutrach” Patandżalego, zbiorze 195 aforyzmów wykładających istotę jogi, spisanych 2500 lat p.n.e. Drugi aforyzm pierwszego rozdziału definiuje jogę jako „powściągnięcie zjawisk świadomości” (citta vrtti nirodha), czyli mówiąc jaśniej: osadzenie umy- słu w ciszy, co pozwala nam odnaleźć naszą zasadni- czą naturę, którą jest nieograniczona świadomość. Problem polega na tym, o czym dowiadujemy się już z kolejnego aforyzmu, że nasza prawdziwa natura jest na ogół przyćmiona aktywnością umysłu. Na samym wstępie mamy więc definicję jogi, czyli stanu, do któ- rego warto dążyć, następnie zdiagnozowany zostaje problem – niespokojny umysł, a w kolejnych afory- zmach dostajemy właściwie narzędzia, które mają nas doprowadzić do celu, jakim jest spokój umysłu. I tak w rozdziale drugim „Jogasutr” dochodzimy do 8- członowej ścieżki jogi, którą w pewnym uproszczeniu można by nazwać jogiczną drogą do szczęścia.
8 członów/stopni jogi wg „Jogasutr”
I. Jama – jamy są pierwszym stopniem jogi. To uni- wersalny kodeks moralno-etyczny, na który składają się: ahimsa (niekrzywdzenie), satya (prawda), asteya (niekradzenie), brahamacarya (wstrzemięźliwość), aparigraha (niezchłanność).
II. Nijama – nijamy są zaleceniami odnoszącymi się do dyscypliny indywidualnej i duchowej adepta jogi: sauca (czystość), santosza (zadowolenie), tapas (żarliwa praktyka), swadhjaja (dążenie
do samopoznania), iswarapranidhana (poddanie się Najwyższemu).
III. Asana – pozycja ciała.
IV. Pranajama – praktyka oddechu.
V. Pratyahara – powściągnięcie zmysłów w celu wyciszenia umysłu.
VI. Dharana – koncentracja umysłu.
VII. Dhyana – medytacja.
VIII. Samadhi – oświecenie, które B.K.S Iyengar opisuje jako „osiągnięcie prawdziwej jogi. Jest tam tylko doświadczanie czystej świadomości, prawdy i niewysłowionej radości. Jest spokój, który przekra- cza wszelkie zrozumienie”.
Jak widać, do pełni szczęścia nie ma w jodze drogi na skróty. Zamiast tego czeka nas raczej mnóstwo systematycznej pracy z ciałem oraz wiele splątanych z sobą ścieżek prowadzących poprzez meandry umy- słu, intelektu, emocji, ego, nawyków, ignorancji, po- żądań etc. Jest to bez wątpienia fascynująca podróż odważnego odkrywcy, w której nie może zabraknąć mądrego przewodnika – nauczyciela, który pomoże unieść trudy owej podróży w kierunku szczęścia. Jak powiedział Swami Sivananda: „Piękne drzewo rośnie powoli, trzeba czekać, aż zakwitnie, dojrzeją jego owo- ce i dopiero wtedy można ich skosztować. Rozkwit praktyki to niewyrażalny spokój, który przenika całe nasze jestestwo, jej owoce to rzecz nie do opisania”. W takim ujęciu 8-członową ścieżkę jogi należy rozu- mieć jako praktykę na całe życie, której wyśmienite owoce zbieramy w nagrodę za wytrwałość i determi- nację.
Praktykuj, reszta przyjdzie sama
Czy każdy adept jogi będzie dążył do oświecenia? Z pewnością nie, ale i tak osiągnie niebywałe korzy- ści, po prostu ćwicząc asany. Jak twierdził mistrz Iyengar: „Celem jogi jest poznanie duszy, jednak po drodze pojawia się mnóstwo korzystnych efek- tów ubocznych, jak zdrowie, szczęście, spokój i równowaga.” I dla tych korzyści warto jest
10
listopad | grudzień 2015
temat numeru
Celem jogi jest
poznanie duszy,
jednak po drodze
pojawia się mnóstwo
korzystnych efektów
ubocznych, jak
zdrowie, szczęście,
spokój i równowaga.
B.K.S Iyengar
v SESJA ZDJĘCIOWA: Modelka: Basia Tworek Stylizacja: Eliza Pragłowska Zdjęcia: Przemek Grela Basia ubrana jest w strój do jogi firmy PADMAWEAR www.padmawear.com
11
FOTO: PRZEMEK GRELA
temat numeru
12 listopad | grudzień 2015
praktykować jogę, rozwiewając jednocześnie panujące powszechnie błędne przekonanie, że joga to wy- łącznie asany. Jeśli tak byłoby, joga nie miała- by światu wiele więcej do zaproponowania niż fitness, choć oczywiście korzyści z treningu fi- zycznego Hatha Jogi przynoszą naszemu ciału nieocenione korzyści i stanowią fantastyczną profi- laktykę prozdrowotną, jednak to za mało, by budować na tym trwałe poczucie szczęścia, rozumiane jako mą- drość i spokojny umysł
Dobrą wiadomością dla adeptów jogi jest jednak to, że już poprzez same ćwiczenia fizyczne – asany – dotykamy innych członów jogi, pracujemy z odde- chem, wycofujemy zmysły ze świata zewnętrznego, doświadczamy stanów skupienia, koncentrujemy umysł na praktyce fizycznej, niekiedy dotykając sta- nów medytacyjnych poza formalną praktyką medy- tacji. Dotykamy sedna jogi, którym jest zjednoczenie ciała i umysłu, doświadczając w tej jedności ukojenia i spokoju. Radości z powodu samego tylko istnienia. Zachwytu tu i teraz. Jak to ujął mistrz Ashtanga Jogi, Pattabhi Jois: „Praktykuj, reszta przyjdzie sama”. I rzeczywiście, dla wielu adeptów jogi przychodzi dzięki regularnej praktyce. Wraz z dobrym samopo- czuciem fizycznym pojawia się lepsza forma psychicz- na, za tym idzie głębsze zainteresowanie jogicznym stylem życia, wegetariańską dietą, teorią jogi. Doda- jemy do swojej praktyki oddech, zaczynamy formal- nie medytować. Zauważamy, że umysł rzeczywiście się wyciszył, zaczynamy odczuwać wewnętrzną rów- nowagę, harmonię, czujemy się silniejsi, spokojniejsi, mamy więcej cierpliwości, radość pojawia się sponta- nicznie i towarzyszy nam coraz częściej. I tak zapra- szamy do swojego życia trwałą zmianę, która zaczyna owocować refleksją, że do szczęścia być może rzeczy- wiście nie trzeba tak wiele, jak nam się wydawało, gdy po raz pierwszy stanęliśmy na macie. Wtedy tak na- prawdę zaczyna się joga. Wtedy tak naprawdę zaczyna się szczęście.
Praktyka
jogi uczy,
że szczęście nie istnieje
w świecie zewnętrznych przeżyć czy doznań,
i jednocześnie oferuje niezwykle spójny system, który do szczęścia prowadzi.
temat numeru
13
FOTO: PRZEMEK GRELA
praktyka
14 listopad | grudzień 2015
FOTO: NIKODEM OLEJNICZAK
praktyka
Poradnik
Jak tworzyć zestawy asan
Dotychczas w każdym numerze magazynu Joga prezentowaliśmy zestawy do praktyki domowej, które nawiązywały do tematu numeru. Tym razem, dla pełni szczęścia, publikujemy garść porad, jak tworzyć zestawy samodzielnie.
Tworzenie sekwencji asan nie jest wiedzą tajemną i leży w możli- wościach każdej osoby chcącej praktykować jogę samodzielnie.
Wystarczy poznać kilka ramowych reguł i odpowiedzieć sobie na pytanie, ile mamy czasu na praktykę i na czym chcemy się da- nego dnia skupić.
Zestawy asan, także te publikowane na łamach magazynu Joga, mają charakter tematyczny. Zanim nauczymy się prowa- dzić sekwencję w określonym kierunku, powinniśmy gruntownie poznać klasycz- ną kolejność następujących po sobie grup asan. Pojęcie klasyki może się wprawdzie różnić w zależności od stylu jogi, dlatego zachęcam do studiowania tego tematu.
SZUFLADKI
Wyobraź sobie, że każda grupa asan jest jak szuflada, do której możesz włożyć jedną lub więcej pozycji. Ile włożysz pozycji, zale- ży od tego, ile masz czasu, jednak ważna jest kolejność następujących po sobie szuflad.
Czasem w którejś szufladzie znajdzie się więcej pozycji niż w innych. Będzie to więc wiodąca grupa w sekwencji. Pamię- taj tylko, by do pozostałych szufladek włożyć chociaż po jednej pozycji, aby se- kwencja była kompletna i zrównoważona. Trochę jak taka multiwitamina ruchowa, w której są właściwe proporcje wszystkich potrzebnych składników. Tym sposobem nauczysz się widzieć całość sekwencji i ni- czego nie ominiesz. Z czasem odkryjesz, jak manewrować liczbą pozycji, jak stosować pozycje płynnie przeprowadzające z jednej grupy do drugiej, a nawet jak żonglować ko- lejnością szufladek.
Oto prawdopodobnie najpopularniejsza kolejność grup asan, która jest zrównowa- żona pod względem następujących po sobie rodzajów ruchów. Jest poza tym zbieżna z zasadą krzywej wysiłku, gdzie poziom wy- siłku stopniowo narasta, w szczycie może- my podjąć największe wyzwania, by następ- nie wyhamowywać i zakończyć relaksem z uwagą skierowaną do wewnątrz.
Mateusz Stańczak
Od 2003 r. prowadzi własną szkołę jogi
w Poznaniu. Praktykuje także jako fizjoterapeuta. www.jogastanczak.com
Mateusz Stańczak
www.magazynjoga.pl
15
praktyka
1. WPROWADZENIE
Tu warto zrobić np. cykl supta-padangusthasany lub ćwiczenia ramion i tułowia opierając się na cyklu vajrasany. Można także zrobić adho-mukha-śvanasanę na prze- mian z uttanasaną kilka razy oraz kilka spokojnych cykli suryanamaskar.
2. POZYCJE STOJĄCE
Obserwuj kolejność asan stojących na zajęciach, na które uczęszczasz, lub przeana- lizuj popularne podręczniki. Kolejność jest często podobna, tylko różni się liczbą wybranych asan.
Pies z głową w dole, a także suryanamaskar będą doskonałym przejściem do następnej grupy.
3. WYGIĘCIA DO TYŁU (Rozciąganie przodu ciała)
Po gruntownej rozgrzewce w pozycjach stojących łatwiej będzie zmierzyć się z pozycja- mi tej grupy, które zwykle wymagają większej odwagi i siły woli.
4.ĆWICZENIA BRZUSZNE
Zrób paripurna i ardha navasanę, a także popularną „deskę”, aby zrównoważyć na- pięcia wokół kręgosłupa. Jeśli dodasz jathara-parivartanasanę, płynnie przejdziesz do następnej grupy.
5. SKRĘTY
Kontynuujemy pracę z mięśniami brzucha i masażem organów wewnętrznych dla rów- nowagi kręgosłupa oraz poprawy zakresu w płaszczyźnie horyzontalnej.
16
listopad | grudzień 2015
6. SKŁONY DO PRZODU (Rozciągania tyłu ciała)
Jeśli zaczniesz od janu-sirsasany, płynnie wejdziesz w tę grupę ze skrętów. Rozluźniając tył ciała, kieruj umysł do wewnątrz i„chowaj ego”. Skłony do przodu przygotowują ciało i umysł do pozycji odwróconych, ponieważ głowa pozostaje w nich skierowana w dół.
7. POZYCJE ODWRÓCONE
Pamiętaj o obowiązkowej kolejności: jeśli stanie na głowie, to zawsze potem świeca i hala- sana. Można pominąć sirsasanę i zrobić tylko sarvangasanę i halasanę lub nawet viparita- -karani.
8. POZYCJE REGENERACYJNE
Przed końcowym relaksem możesz zrobić jeszcze supta-baddha-konasanę, setu- bandha-sarvangasanę lub inną podpartą pozycję.
9. ŚAVASANA
Nawet jeśli robisz 15 minut praktyki, nie zapomnij o śavasanie, ponieważ zamyka ona proces, jakim jest każda sekwencja.
NOTUJ!
Na koniec najważniejsze. Ilekroć jesteś na zajęciach czy warsztatach, staraj się ana- lizować kolejność ćwiczonych pozycji i zastanawiaj się, dlaczego jest właśnie taka i dokąd prowadzi.Wielokrotnie możesz odgadnąć, jaka asana nastąpi za chwilę lub nawet zakilkapozycji,ponieważrozpoznaszproces,poktórymprowadzicięsekwencja.Nauczy- ciele jogi bardzo często mają skrupulatnie przemyślane i nierzadko finezyjne połączenia asan, które potrafią trafnie poprowadzić ucznia do celu lub są znakiem rozpoznawczym ich stylu nauczania. Warto z tego czerpać i notować dane połączenia lub całe sekwencje po zajęciach.
Powodzenia!
NA ZDJĘCIACH
Tę wspaniałą sesję fotogra- ficzną przygotował Nikodem Olejniczak, a wyjogowaną modelką jest oczywiście Ulla Wilczyńska-Kalak, założy- cielka Studio Namaste Yoga w Poznaniu i organizatorka akcji„Joga przy fontannie”.
praktyka
www.magazynjoga.pl
17
terapia joga
WYPROSTUJ
Aleksandra Mróz
Fizjoterapeutka, nauczycielka jogi, żeglarka. Uwielbia ciszę
i przestrzeń. Wierzy w leczniczą moc umysłu i odżywiania.
W wolnych chwilach organizuje warsztaty jogi pod żaglami. www.kierunekjoga.pl
Z pewnością to polecenie nie jest ci obce. Być może nawet nieświadomie zastosowałeś się do niego, czytając tytuł niniejszego artykułu. Ściągnąłeś łopatki, wypiąłeś klatkę piersiową... Większość z nas słyszała te słowa od swoich rodziców czy opiekunów milion razy. Drugie tyle wypowiedziała te słowa do swoich dzieci czy podopiecznych. Ilu jednak tak dokładnie wie, co to właściwie znaczy?
Aleksandra Mróz
SIĘ!
18
listopad | grudzień 2015
Postawa życiowa ma znaczący wpływ na postawę ciała. Chyba każdy zgodzi się z tym, że człowiek mający prawidłową sylwetkę, wyprostowane plecy, poruszający się lekko, z uniesioną głową
to najprawdopodobniej człowiek w swym życiu spełnio- ny, szczęśliwy. Podejście do życia kształtuje ciało „od środka”. Będąc pewnym siebie, łatwiej jest poruszać się z głową do góry, patrząc w przód, a nie wciąż w podłogę. Będąc szczęśliwym i śmiejąc się „pełnymi płucami”, mo- żemy na przykład zapobiec zapadaniu się klatki piersio- wej, które często towarzyszy przygnębionej postawie, i dotlenić dzięki temu cały organizm, usprawniając pra- cę wszystkich układów.
Zajrzyj do środka
Chcąc poprawić własną postawę ciała, dobrze jest zrobić to „od środka”. Praca taka ma dwa aspekty. Jeden psy- chiczny, gdzie rolę gra nasza pewność siebie, podejście do życia, sposób reagowania na emocje, drugi fizyczny, gdzie wpływ ma typ konstrukcji i działanie naszych
tkanek i narządów. W przypadku pierwszego warto opanować słabości na tyle, by przestały one szkodzić, by co dzień budzić się z pewnością, że plany się powio- dą, że poradzimy sobie z trudnościami, a także podnieść poziom naszych „talentów”, by codziennie wzrastać i budzić się zadowolonym z siebie i z życia, spokojnym, szczęśliwym, spełnionym. W aspekcie fizycznym nale- ży zadbać o podjęcie odpowiednich działań mających przynieść poprawę cech motorycznych i nawyków ru- chowych. Przydadzą się tu ćwiczenia i praca z terapeu- tami różnych dziedzin, o zwiększającym się poziomie trudności, dopasowanymi do charakteru ćwiczącego i zwiększającymi świadomość jego ciała.
Proste plecy nie takie proste
Wracając do postawionego na wstępie pytania, co to zna- czy wyprostowane plecy? Większość terapeutów, pracu- jących nad różnego rodzaju poprawą pracy ciała, niemal- że codzienne spotyka się z dorosłymi i dziećmi, którzy nie wiedzą, co dokładnie kryje się pod hasłowym poleceniem
terapia joga
PAMIĘTAJ:
Wiele osób pomimo starań nie uzyska pożądanego efektu, bo gdy tylko zapomni o„prostowaniu się”, ciało wróci do swojego nawyku postawy
Ilu jednak tak dokładnie wie, co to właściwie znaczy „wyprostuj się”?
Jeśli nawykowo stajesz
w innej pozycji, nowe ustawienie może wydawać się nieco dziwne, zwłaszcza na początku.
Spróbuj zmienić swoje podej- ście do myślenia o własnym ciele i na jakiś czas zapomnij o mięśniach, a pomyśl
o skórze.
„wyprostuj się”. Wyprostowana sylwetka kojarzy nam się ze ściągniętymi łopatkami i barkami i wypchniętą do przodu klatką piersiową. Takie ustawienie często po- ciąga za sobą wypchnięcie do przodu miednicy, pogłę- bienie lordozy lędźwiowej i, co za tym idzie, ból dolnego odcinka pleców oraz zmniejszenie ruchomości żeber, a to w następstwie będzie powodowało spłycenie odde- chu. Niezależnie od tego, czy „prostujemy się” w sposób korzystny dla naszego ciała, czy nie, to po pierwsze: naj- pewniej będziemy pamiętać o tym najwyżej przez pięć czy dziesięć minut, a po drugie: będzie to pozycja wymu- szona, która szybko nas zmęczy. Wiele osób pomimo sta- rań nie uzyska pożądanego efektu, bo gdy tylko zapomni o „prostowaniu się”, ciało wróci do nawykowej postawy, która jest zapisana nie w mięśniach czy kościach, ale w powięzi.
Tajemnicza modna powięź
Tkanka powięziowa to obecnie zagadnienie w równym stopniu modne, co ważne. Zrozumienie pracy cało-
ści układu powięziowego to temat na wiele godzin, a może nawet lat studiów. Powięź to struktura zbudo- wana z tkanki łącznej. Dzielimy ją na powierzchowną, głęboką oraz wisceralną, czyli trzewną. We własnym zakresie najłatwiej jest nam pracować z powięzią po- wierzchowną. Jej budowę porównuje się do budowy folii bąbelkowej, jednak zamiast powietrza w bąbel- kach znajduje się tłuszcz. Tworzy swojego rodzaju trójwymiarowy kombinezon, przepleciony siecią na- czyń krwionośnych i ner-wów. Obecnie wiemy już, że na konstrukcję powięzi mają wpływ nasze nawyki ruchowe, różnego rodzaju wypadki, nawyki myślowe, rozmaite doświadczenia życiowe oraz emocje, zarów- no pozytywne, jak i negatywne, które w danym cza- sie „zapisały się” w powięzi. Wpływ mogą mieć więc aspekty tak fizyczne, jak psychiczne. Powięź ma wpływ na sposób naszego poruszania się, na naszą postawę i na to, jak odczuwamy ból. Im bardziej stwardniała czy zbliznowaciała w wyniku powyższych czynników jest powięź, tym nasze ciało będzie sztywniejsze, jego
www.magazynjoga.pl
19
FOTO: FOTOLIA
terapia joga
ruchomość i gibkość mniejsza. Układ powięzi generuje nawykową postawę ciała. Napinając świadomie partie mięśni czy ćwicząc mięśnie w odpowiedni sposób, nie- koniecznie zagwarantujesz sobie wyprostowaną sylwet- kę. Potrzebna jest zmiana w strukturze powięzi. Wiele technik powięziowych, z których możesz skorzystać dzięki pomocy wykwalifikowanego w danej metodzie terapeuty, zapewnia między innymi joga, akupunktura, metoda Bowena, metoda integracji strukturalnej, auto- rozluźnianie powięziowe SMR, metoda KMI, metoda Feldenkreisa.
No to teraz wyprostuj się!
Stań bokiem do lustra, w którym możesz zobaczyć całą swoją sylwetkę. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że pa- trzysz na siebie z boku. Postaraj się ułożyć ciało tak, żeby kostka, kolano, biodro, bark i ucho były ułożone w jednej linii prostopadłej do podłogi. Jeśli nawykowo stajesz w innej pozycji nowe ustawienie może wyda- wać się nieco dziwne, zwłaszcza na początku. Teraz otwórz oczy i nie zmieniając ułożenia ciała, skręć samą głowę w stronę lustra. Zaobserwuj, czy wyżej wymie- nione punkty faktycznie układają się w jednej piono- wej linii, a może można jeszcze coś poprawić. Zadbaj o to, by delikatnie docisnąć przody stóp (ciężar ciała cały czas pozostaje przeniesiony nad kostki) oraz by nie unosić nadmiernie dolnych żeber, nie wypychać klatki piersiowej do przodu. Delikatnie wycofaj dol- ne żebra i pozwól sobie na równomierne wydłużenie przodu i tyłu tułowia. Zamiast ściągać do tyłu łopatki i barki, pozostaw barki rozluźnione i odsunięte od u- szu i powędruj uwagą do łopatek. Pociągnij ich dolny kąt do kręgosłupa i delikatnie do dołu w stronę poślad- ków, poczuj, jak ich górne części subtelnie rozsuwają się na boki. Oddychaj tak, aby rozszerzała się cała klat- ka piersiowa, nie tylko okolica mostka, poświęć dużo uwagi na rozszerzanie się żeber do boku i kierowanie oddechu również do pleców, by nie zaciskać tyłu ciała. Możesz wyobrazić sobie, że nozdrza są tak głębokie,
że sięgają do czubka głowy i od czubka głowy do kości ogonowej, zaobserwuj, jak teraz wygląda oddech.
Próbuj sam
Jak możesz zacząć pracować z powięzią sam, już dzisiaj? Przede wszystkim zwiększaj świadomość swojego ciała, zwracając uwagę na istniejące i pojawiające się w określo- nych sytuacjach napięcia. Spróbuj zmienić swoje podej- ście do myślenia o swoim ciele i na jakiś czas zapomnij o mięśniach, a pomyśl o skórze. Skóra jest połączona z powięzią powierzchowną, zawsze, gdy łapiesz fałd skó- ry chwytasz również powięź. Pomyśl o tym, że to skó- ra jest napięta w danej pozycji i że rozciąga się w innej. Obserwuj swoje ciało pod tym kątem zwłaszcza podczas praktyki jogi. Zwracaj także uwagę na swoje stopy, stale utrzymuj poczucie kontaktu stóp z podłożem. Pozwalaj głowie cały czas delikatnie się poruszać, zapobiegaj utrzy- mywaniu głowy nieruchomo. Spowoduje to rozluźnianie całego ciała. Poobserwuj, jak zachowa się ciało, kiedy utracisz czucie stóp czy unieruchomisz głowę. Regularnie praktykuj asany, nie omijając tych sprawiających trudno- ści w wykonaniu lub utrzymaniu się w pozycji. Zwłasz- cza w nich odczuwaj, jak zachowuje się skóra, czy masz wrażenie, jakby była przyklejona do tkanek poniżej? Z wyczuciem pracuj nad rozluźnieniem i rozciągnięciem napięć, które udało się zlokalizować.
Pamiętaj o zależności między postawą życiową a postawą ciała i dbaj o to, by wypełniać ciało żywotnością od środ- ka. Odkryj i przepracuj traumy, jakie być może przeży- łeś. Poznaj swoje mocne strony i słabości. Popracuj nad tymi drugimi, by przestały „przygniatać cię do ziemi” i obudź w sobie odwagę i chęć patrzenia przed siebie. Za- dbaj o to, by wewnętrzna i zewnętrzna motywacja i siła napędzały się nawzajem. Nawet sprawnej fizycznie, lecz wciąż zasmuconej osobie ciężko będzie podjąć aktywność fizyczną, popracować na swoim ciałem. Wewnętrzna głę- boka pewność siebie oraz zwyczajne pokochanie siebie i odnalezienie tego, kim się jest, ułatwią dążenie do pra- widłowej sylwetki.
20
listopad | grudzień 2015
W KOLORZE PŁATKÓW ŚNIEGU
Zima też potrafi być joginką. Może na zewnątrz trochę trudno praktykować, choć takich też znamy, ale z odpowiednio dobranymi akcesoriami, w ciepłym wnętrzu – sama przyjemność...
akcesoria
BUTELKA EQUA MINIMAL
Butelka BPA free przeznaczona głównie do picia wody kranowej, ale idealnie nadaje się również do innych napojów, zarówno zimnych, jak i gorących. Poj. 400 ml. magazynjoga. sklep.pl Cena: 56 zł
MAGNES JOGA
Ozdobna płytka ceramiczna z magnesem. Można stosować jako ozdobę na lodówce czy innej powierzchni metalowej. www.nui.sklep.pl
Cena:9,99 zł
PASEK DO JOGI Z JUTY
Pasek o długości 260 cm i szerokości
4 cm z metalową klamrą, umożliwiającą regulowanie długości paska. Wykonany z naturalnej juty. www.jogamarket.pl
Cena:60 zł
WAŁEK DO JOGI Z OWCZĄ WEŁNĄ
Wałek (bolster) do ćwiczenia jogi wypełniony owczą wełną. Jest bardzo lekki - waży tylko 1,5 kg. Wykazuje najlepszą sprężystość z wszystkich wałków z miękkim wypełnieniem.
www.nui.sklep.pl
Cena:180 zł
TORBA NA MATĘ DO JOGI GAIAM
Piękna i wytrzymała torba na matę amerykańskiej firmy Gaiam. Wysokiej jakości bawełna, duża pojemność i głęboki kolor zapewnią 100% satysfakcji każdemu wyjogowanemu. www.magazynjoga. sklep.pl Cena: 199 zł
www.magazynjoga.pl
21
MANDUKA EKO MAT 5mm THUNDER
Mata wykonana z naturalnego kauczuku o świetnych właściwościach antypoślizgowych, zapewniająca bardzo dobrą amortyzację podczas ćwiczeń. www.yogabazar.pl Cena: 289 zł
tradycja jogi
WEWNĘTRZNY
SPOKÓJ
Z pewnej perspektywy wewnętrzny spokój jest celem mistycznej drogi, wyrazem tego, co mistycy, jogini określają jako oświecenie, moksza, mukti, nirvana, nibbana, samorealizacja, realizacja Boga... Hazrat Inayat Khan
tak pisze o tym stanie: „Z jednej strony spokój nie jest wiedzą ani siłą, ani radością, a z drugiej jest tym wszystkim. Spokój daje radość, spokój inspiruje nas wiedzą rzeczy widzialnych i niewidzialnych i w spokoju odnajdujemy Boską Obecność”.
Maciej Wielobób
Maciej Wielobób
Jest nauczycielem jogi i medy- tacji, autorem książek„Terapia jogą”,„Psychologia jogi”i„Me- dytacja w życiu codziennym”, współautorem „Ajurwedy
w praktyce”. Prowadzi szkołę jogi i centrum medytacji
w Krakowie oraz warsztaty
i seminaria w całej Polsce. www.maciejwielobob.pl
Oczywiście nie każda sytuacja bez żadnych wzburzeń jest wartościowa. Niejeden raz musimy porzucić ten tak złudny spokój i komfort, aby pójść do przodu, dokonać
transformacji, uczynić nasze życie bardziej harmonijnym. Nie chodzi nam więc w tym artykule o pozorny spokój w formie marazmu, inercji czy, używając sanskryckiego określenia, tamasu.
Jeden z tekstów buddyjskich w taki sposób odnosi się do doświadczenia wewnętrznego spokoju:
Natura Buddy jest mglista, wszechobecna, cicha, czysta; jest wspaniałym i tajemniczym spokojem i tyle
można o niej powiedzieć (...).
Owo doświadczenie wewnętrznego spokoju jest – jak się okazuje – dosyć mgliste i trudne do werbalnego przeka- zania. Z perspektywy praktyki można zatem stwierdzić,
że pełne poznanie doświadczenia wewnętrzne- go spokoju jest możliwe jedynie przez podjęcie wysiłku, by go doświadczyć. Dlatego bardziej war- tościowe niż dalsze próby definiowania tego terminu będzie dla nas zadanie sobie pytania: Jak dojść do tego doświadczenia?
Jak zatem doświadczyć tego spokoju?
Z perspektywy tradycyjnych szkół medytacyjnych, odrobinę upraszczając sprawę, możemy powiedzieć, że stan spokoju wewnętrznego jest naszym na- turalnym stanem, a więc, że nie musimy się jakiejś konkretnej rzeczy nauczyć, by go uzyskać, a raczej musimy się oduczyć tego, co niejako przesłania nam to doświadczenie. A co przesłania? Nasze identyfikacje i innego typu uwarunkowania, którym podlegamy.
Jak to zrobić? Są trzy drogi oduczania się: droga wiedzy, droga działania (powinności) i droga miłości (oddania).
22
listopad | grudzień 2015
W chwili wątpliwości, O Mazda Ahura,
W czasach napięć i konfliktów, O Najlepszy! Gdy grozi nam mściwość grzesznika, Powinniśmy sobie przypominać wszystko, czego nas najlepszego nauczyłeś,
W szerokiej poświacie płomieni na ołtarzu.
Pieśni Zaratusztry, XLVIII
Ścieżka wiedzy nie jest oczywiście związana ze stu- diowaniem „książkowej wiedzy” (wszak mówimy o oduczaniu się!). Chodzi nam tutaj o wiedzę, którą w sanskrycie określamy terminami jnana lub vidya, o po- znanie wglądowe. A zatem tak naprawdę ścieżka wiedzy jest drogą medytacji i drogą praktyki formalnej w ogóle. Nie chciałbym jednak, żeby czytelnik pomyślał sobie, że deprecjonuję wiedzę intelektualną – intelekt jest bar- dzo ważnym narzędziem, które może pomóc na naszej ścieżce, jeśli tylko je wykorzystujemy dla dobra swojego i innych.
165 Obfity pokój dla miłujących Twe Prawo, nie spotka [ich] żadne potknięcie.
Psalm 119
Praktykując ścieżkę działania skupiamy się na reali- zacji swojej dharmy (powinności). Mówiąc kolokwial- nie, jest to droga robienia tego, co jest do zrobienia ze względu na to, że jest to do zrobienia (a nie ze wzglę- du na cel). Co to znaczy? Np. odnosząc tę praktykę do wychowania i opieki rodzicielskiej nad dzieckiem, można powiedzieć, że rodzic wychowuje dziecko, dla- tego że to jest to coś, co jest jego powinnością, jego pracą do wykonania w roli rodzica, a nie podejmuje się opieki i wychowania ze względu na to, że liczy na opiekę na starość. (Oczywiście przykład jest in- tencjonalnie uproszczony, by jaśniej zilustrować de- finicję.)
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokuje- my. Gdy zaś przyjdzie miłość, która jest doskonała, znik- nie to, co jest tylko częściowe.
św. Paweł, I list do Koryntian
Ścieżka miłości polega na kierowaniu swojej miłości ku pewnemu Ideałowi. Ma ona swoje uzasadnienie nie tyl- ko na poziomie metafizycznym, ale również na poziomie psychologicznym. Po prostu: gdy kogoś kochamy, to bez żadnego wysiłku jesteśmy skoncentrowani na tej osobie. Gdy kocham moją żonę i syna, to nie muszę sobie przy- pominać o myśleniu o nich, następuje to naturalnie. Niektórzy mylą ścieżkę miłości z rozbuchanym emo- cjonalizmem i nadmierną ekscytacją, a to zupełnie nie to samo. Otóż miłość jest prądem zwiększającym nasze skupienie, ekscytacja i pobudzenie odwrotnie – zwiększają rozproszenie.
www.magazynjoga.pl
23
tradycja jogi
FOTO: FOTOLIA
tradycja jogi
Mistycy najczęściej kierują swoją miłość ku Bogu, za- zwyczaj cel to Bóg/Absolut bez formy, więc niewątpliwie istotne jest w ścieżce miłości, by mieć ustaloną osobistą koncepcję Boga czy, mówiąc inaczej, mieć głębokie po- czucie kontaktu z Rzeczywistością.
Czy powinniśmy podążać trzema ścieżkami jednocześnie?
Oczywiście powstaje pytanie, czy powinniśmy podążać wszystkimi ścieżkami jednocześnie, czy raczej tylko jed- ną, ale za to naprawdę dogłębnie. Odpowiedź już nie jest tak oczywista, jak pytanie, ponieważ są zwolennicy za- równo jednego, jak i drugiego podejścia.
Nie chciałbym autorytarnie stwierdzać, że jedno podej- ście jest dobre, a drugie złe, ale pozwolę sobie podzielić się swoimi refleksjami.
Z mojego doświadczenia jako ucznia i nauczyciela na ścieżce medytacyjnej wynika, że nawet gdybyśmy bar- dzo chcieli, to trudno w pełni rozdzielić te ścieżki. Teore- tycznie możemy tylko medytować (ścieżka wiedzy), ale jaką korzyść mamy z medytacji, jeśli nie zintegrujemy jej z naszym życiem codziennym (ścieżka działania). Teore- tycznie można pominąć ścieżkę miłości w medytacji, ale wówczas z jednej strony pozbywamy się najsilniejszego zjawiska skupiającego naszą uwagę, a z drugiej medyta- cja bez tego aspektu miłości, oddania, wydaje się tylko techniczna, pozbawiona wątku metafizycznego...
Nie myślcie, że chodzenie do świątyni, modlenie się czy siedzenie w ciszy są jedynymi drogami rozwoju ducho- wego. (...) To wszystko zajmuje niewiele czasu, to jest tylko trochę pracy w kierunku naszego rozwoju. (...) Po- winniśmy wszystko, co robimy, czynić naszą modlitwą. Wówczas cokolwiek to będzie, będzie praktyką duchową. Każde nasze działanie stanie się modlitwą. Każdy ruch, który robimy na południe, północ, wschód czy zachód, będzie wskazywał na duchowy cel.
Hazrat Inayat Khan
Podobnie ze ścieżką działania. Teoretycznie możemy ją realizować w oderwaniu od innych ścieżek, ale nie
wiem, czy zastanawialiście się, co jest największym pro- blemem na ścieżce „robienia tego, co jest do zrobienia”? Dla wielu osób jest nim zidentyfikowanie tego, co jest do zrobienia. Dlatego też trudno uciec od medytacji, która kształtuje w nas zdolność rozróżnienia, oczyszcza naszą percepcję. Teoretycznie też możliwa jest praktyka dzia- łania bez praktyki miłości, ale ta ostatnia ścieżka nie- wątpliwie pomaga nam omijać skrajności w działaniu. Te skrajności to z jednej strony nastawienie na cel dzia- łania i kreowanie napięcia związanego z tym, a z drugiej strony odpuszczenie jakiegokolwiek działania, niepodej- mowanie żadnych starań. Ścieżka miłości pomaga nam ominąć te skrajności. W Bhagavadgicie Kriszna zaleca Ardżunie, by przed podjęciem jakiegokolwiek działania, ofiarował jego efekty – jakiekolwiek one by były – sile wyższej. Zauważmy pewien istotny zabieg: nie po, kiedy nam się nie uda, tylko przed podjęciem jakiegokolwiek działania składamy w ofierze wszelkie efekty tego dzia- łania – czy to dobre, czy złe. Jeśli ktokolwiek próbował tej praktyki, wie, jak ona zmienia całą postawę do życia.
Zjednoczyć serce z Brahmanem i wtedy działać: to jest sekret działania bez przywiązania.
Bhagavadgita
Wreszcie ścieżka miłości, która – moim zdaniem – mo- głaby być najbardziej samowystarczalna. Ale z drugiej strony, któż z nas, sam z siebie, bez wcześniejszego przy- gotowania jest w stanie czuć miłość, która przekracza wszystko? Dlatego prawie dla każdego niezbędne jest oczyszczenie, którego dokonujemy za pomocą formalnej praktyki medytacyjnej i ścieżki działania.
Podsumowując
Gdybyśmy zatem chcieli możliwie w najkrótszej formie podsumować zalecenia ścieżki oduczania się, która pro- wadzi nas do doświadczenia wewnętrznego spokoju, po- zwoliłbym sobie sparafrazować tytuł popularnej książki „Jedz, módl się i kochaj” i powiedzieć: „Medytuj, działaj i kochaj!”. I tego Wam życzę!
24
listopad | grudzień 2015
CISZA
Piotr Marcinów
Jesteśmy poszukiwaczami szczęścia.
Show biznes obiecuje, że emocje dadzą nam radość.
Biznes przekonuje, że posiadanie auta, mieszkania, pralki, laptopa... da nam zadowolenie. Banki twierdzą, że pełna kasa to spełnienie marzeń.
Szkoła uważa, że świadectwa i certyfikaty dadzą nam spełnienie.
Kościół zapewnia, że gorąca wiara da nam ukojenie.
...
Natomiast joga uczy, że cisza i spokój umysłu to ścieżka do szczęścia.
Głosu rozumu nie zdoła posłyszeć ten,
kto nie stąpa ścieżką jogi.
Ten, kto nie stąpa ścieżką jogi, nie dąży też do poznania prawdy. Ten zaś, kto nie dąży do poznania prawdy,
nie zaznaje ciszy.
A gdzież szczęście tego, kto nie zaznaje ciszy?
Bhagawadgita 2.66
sutry
www.magazynjoga.pl
25
FOTO: FOTOLIA
fillozofia jogi
filozofia jogi
Piotr Bielski
Pionier jogi śmiechu w Polsce, rozwija ten nowoczesny rodzaj jogi, którego uczył się od jej twórcy
dr Madana Katarii w Indiach. Prowadzi regularne warsztaty, kursy instruktorskie i coachingi radości w całej Polsce.
www.joginsmiechu.pl facebook.com/Jogin- Smiechu
można się nauczyć
To, że szczęście jest czymś ulotnym, co zdarza się raz po raz nie do końca wiadomo dlaczego, to pogląd z gruntu przestarzały. Dziś istnieje już cała nauka na temat szczęścia: psycholodzy, socjolodzy, lekarze, a najczęściej zespoły interdyscyplinarnych specjalistów badają, jakie czynniki i przekonania wpływają na naszą szczęśliwość, a jakie nie. Postaram się przybliżyć perspektywę globalną i naukową badania szczęścia i pokazać, co
z perspektywy mojej i jogi śmiechu szczęśliwości może sprzyjać.
Piotr Bielski
stopnia rozwoju sprzyja poczuciu dobrostanu, a po przekroczeniu pewnego progu dalszy wzrost PKB powoduje więcej negatywnych efektów – choćby spustoszenie środowiska i choroby cywilizacyjne.
Jak można uchwycić szczęście? Ekspertom od Happy Planet Index udało się opracować dosyć prostą uniwersalną miarę szczęścia. Zaczynają od pytania ludzi. Biorą pod uwagę subiektywną ocenę życia na graficznie przedstawionej drabinie, gdzie „0” to najgorsze możliwe życie, a „10” – najlepsze możliwe. Do tego wskaźnik uwzględnia spodziewaną długość życia i ślad ekologiczny, tj. ocenę wpływu stylu życia na środowisko. Liderem rankingu najszczęśliwszych państw świata w 2014 roku jest Kostaryka, drugi – jako jedyny w „top 10” kraj spoza Ameryki Łacińskiej – jest Wietnam, trzecia Kolumbia, czwarte Belize, piąty Salwador, Polska zajmuje 80. miejsce, Rosja – 130., a najniżej plasują się oprócz ogarniętych wojną krajów
26
listopad | grudzień 2015
szczęścia tak jak sprzyjający temu optymizm P
sychologia pozytywna, najprężniej rozwijający się kierunek psychologii, jednoznacznie twierdzi, że zdolność do doświadczania
to kompetencje, które możemy w sobie rozwijać. Ostatecznie to, jak odbieramy świat, zależy od naszych przekonań, które możemy w toku własnego rozwoju zmieniać, i emocji, które możemy transformować. New Economics Foundation od 2006 roku co roku prowadzi ranking krajów o nazwie Happy Planet Index i okazuje się, że pod względem badanego tu globalnego poziomu szczęśliwości w różnych społeczeństwach prym wiodą wcale nie najbogatsze kraje, ale państwa latynoskie. Co więcej, Bhutan, buddyjskie królestwo w Himalajach, od lat wyznacza nową światową tendencję, jaką jest zastąpienie wzrostu gospodarczego jako celu polityki – szczęściem krajowym brutto. Również wiodący zachodni ekonomiści zgadzają się w tym, że wzrost produkcji i konsumpcji tylko do pewnego
fillozofia jogi
afrykańskich kraje Europy Wschodniej i postradzieckie. Niedawne studium psychologiczne z Harvardu, o którego wynikach doniósł magazyn Forbes, pokazuje, że szczęściu sprzyjają przede wszystkim trzy czynniki. Pierwszy i najważniejszy z nich to „bycie szczęśliwym, cokolwiek byśmy robili”, czyli zadowolenie z tego, kim jesteśmy i co mamy, docenianie możliwie każdej chwili. Niby truizm, ale samo sprawienie, by faktycznie czer- pać radość z czegokolwiek, jest już wysoce poszukiwaną i wcale nie powszechną umiejętnością. Drugi czynnik to silne relacje troski i bliskości z innymi. Przypomina mi się końcówką pięknego filmu „Into the Wild” o chłopaku, który postanowił zostawić cały ten szalony świat i zamieszkać samotnie w lesie na Alasce, by w ostatniej scenie tuż przed odejściem napisać na ścianie swojego baraku: „szczęście jest prawdziwe,
tylko gdy masz z kim je dzielić”. A trzeci czynnik to po prostu zadbanie o siebie pod względem fizycznym, emocjonalnym oraz finansowym. Proste, prawda? To zostawmy na ten moment teorie i badania i zajmijmy się praktyką, jak to osiągnąć.
Oprócz warsztatów jogi śmiechu prowadzę indywidualne sesje coachingu radości dla osób mających chęć „poważnie” zabrać się za temat radości, by uwolnić więcej źródeł tej najpiękniejszej emocji.. Każdy przypadek jest odmienny, ale pod wpływem moich klientów i kierując się doświadczeniami mogę pokusić się o pewne uogólnienia. Oczywiste dla mnie jest, że łatwiej o spełnienie pierwszego czynnika cieszenia się każdą chwilą, gdy nasze życie jest w harmonii z naszą istotą i najgłębszymi pragnieniami.
www.magazynjoga.pl
27
FOTO: NATALIA TESAROWICZ
fillozofia jogi
filozofia jogi
KONTAKT Z NAMI:
www.joginsmiechu.pl facebook.com/JoginSmiechu
Oto kilka przekonań, które mogą nam pomóc w przybliżeniu się do stanu szczęścia:
1. Praca to zbyt ważna część życia, by wykonywać ją tylko dla pieniędzy.
Uważam, że jeśli w pracy spędzamy 1/3 czy nawet pół życia, to cóż, życie jest zbyt krótkie, by robić coś, co nie jest źródłem radości. Kierunki pracy nad zwiększeniem poczucia radości w obszarze zawodowym mogą być w zasadzie dwa. Pierwszy to po prostu reorientacja i zmiana pracy, spróbowanie czegoś nowego. Sporo osób, które zrobiły u mnie kursy jogi śmiechu, zdecydowało się nagle rzucić korporacje i zacząć robić coś swojego. Czasami jest to faktycznie świetny wybór. Ale czasami bardziej pomocny byłby inny kierunek, gdy zmieniamy sposób myślenia o tym, co robimy. Podam przykład z własnego życia. Na początku mojej drogi jogina śmiechu treningi jogi śmiechu dla firm nie sprawiały mi radości. Wolałem pracować w studiach jogi ze zmo- tywowanymi ludźmi, którzy sami z siebie przyszli na moje zajęcia, a nie z „zesłańcami”, wysłanymi na nie przez ichnie działy HR-u. Ale z drugiej strony moje dochody z samych otwartych warsztatów i szko- leń nie były na tyle wysokie, że „grzechem” byłoby nie skorzystać z zaproszeń od firm. I byłem poniekąd niewolnikiem tej sytuacji. Dopiero w toku pracy nad sobą wypracowałem inne spojrzenie: nie idę do korporacji, by zgarnąć parę dodatkowych stówek, ale by zmieniać świat firmy na bardziej ludzki, na taki, w którym ludzie mogą swobodniej rozmawiać, pozwolić sobie na bycie sobą, na większą wolność i radość. Odnalazłem głębszą misję w tym, co robię, i nagle okazało się, że zupełnie inaczej doświadczam podobnej jak wcześniej pracy i ludzie też chętniej włączają się w to, co proponuję.
2. Radość z każdej chwili ułatwia akceptacja siebie w pełni
Pełnia, której pozwoliłem sobie w pewnym momencie doświadczać, oznacza przyjęcie siebie „z dobrodziejstwem
inwentarza”, ze wszystkimi przeciwieństwami, które nieraz okazują się tylko pozornie sprzecznie. Wiem, że jestem zdolny tak do skąpstwa, jak i do hojności. Wiem, że potrafię doświadczać głębokiego spokoju i nim promieniować, ale też potrafię czasem wpaść w szewską pasję, w istny gniew Sziwy. Bywam pomocny i empatyczny, i bywam zbyt skupiony na swoich sprawach, by dostrzec, że inni potrzebują pomocy, bywam wielkoduszny i bywam małostkowy, bo po prostu jestem człowiekiem. I nikt nie jest żywą doskonałością. I może to i dobrze! Rozwój polega też na tym, że staramy się wzmacniać nasze szlachetne strony, ale pierwszy krok to akceptacja siebie w całości, także z tym, co niełatwe i co niekoniecznie zapewni nam poklask.
Wiem, że nieraz to trudne przyznać, że my, wrażliwi ludzie, chcielibyśmy komuś wręcz przyłożyć albo że nam, zakochanym w swoich partnerach, nadal podobają się inne piękne istoty. Ale to jest niezbędny krok do życia w szczęściu i wolności. Bo ileż warte jest życie, w którym musisz udawać kogoś innego? To tak, jakby cały czas chodzić w zbyt ciasnym ubraniu. Wiem, że mamy duży potencjał przystosowania się do trudnych warunków, dzięki temu nasz gatunek przeżył tyle wojen i kataklizmów. Ale, na Boga!, po co się niepotrzebnie męczyć?
3. Rób to, w co wierzysz, i pogódź się z tym, że i tak nigdy wszystkim nie dogodzisz.
Zadałem sobie w pewnym momencie życia ważne pytanie: czy chcę być szczęśliwy taki jaki jestem, czy też chcę żyć tak jak, w moim mniemaniu, ludzie uważają, że powinienem żyć? Tak naprawdę sprostanie wymaganiom innych to z góry skazane na porażkę przedsięwzięcie, bo opiera się na ryzykownym założeniu, że ludzie będą nam szczerze komunikować, bez żadnego szumu, w skali 1:1, swoje potrzeby względem nas, a my będziemy je bez zakłóceń interpretować. Ale niezależnie
28
listopad | grudzień 2015
od tego, jak bardzo byśmy się starali, nie zrozumiemy do końca tego, czego mogą chcieć inni, i nigdy wszystkim nie dogodzimy. Dlatego nie męcz siebie i świata fałszem. Gdy zadbasz o szczęście wewnątrz siebie, żyjąc z zgodzie z Prawda, szczęście i Prawda zadbają o ciebie, a innym wokół ciebie będzie ostatecznie lepiej i lżej.
4. Żyj tak, jakby nie było żadnych „kiedysiów”.
„Ludzie czekają cały tydzień na piątek, cały rok na lato, całe życie na szczęście” – pisze William Compton w podręczniku psychologii pozytywnej „An Introduction to Positive Psychology”. Mam nadzieję, że to dla wszystkich oczywistość: nie warto odkładać marzeń na późnej, w końcu nie wiadomo, ile czasu nam zostało w tej inkarnacji i jaka będzie następna, o ile w ogóle będzie. Jeśli coś czujesz, mocno tego pragniesz i jest to zgodne z prawdą serca – choć dziś wykonaj mały krok w tę stronę. Podziel się marzeniem z innymi, to pozwala im rosnąć. Chodzi o to, że gdyby się okazało, że zostało nam niewiele czasu, to niczego nie będziemy żałować. Zainteresowanym polecam książkę Stephena Levine’a „Gdybyś miał rok życia przed sobą”. Ja tak żyję od kilku lat: nie zwlekałem ze ślubem, gdy poczułem, że chcę być z moją ukochaną w pełni, spieszę też z przekazaniem wam najważniejszych moich myśli i doświadczeń i dlatego jeszcze przed Gwiazką wydam moją książkę „Joga Śmiechu. Droga do radości”.
5. Pozwól sobie na swobodny śmiech!
Wybaczcie kolejny truizm, ale nie znam lepszej oznaki radości i szczęścia niż płynący z serca śmiech. Joga śmiechu stwarza możliwość, by śmiać się w nieskrępowany sposób w bezpiecznych warunkach, doświadczając śmiechu płynącego z głębi brzucha i nieprzerwanego przez dłuższy czas, niż to się dzieje na co dzień. A nawet jeśli ten śmiech będzie wywołany, ciało i tak tego nie zauważy i przy regularnej praktyce będzie budować system odporności na stres.
Regularna praktyka pozwala wzmocnić odporność organizmu (m.in. obniżenie poziomu hormonu stresu – kortyzolu, aktywowanie 32 genów odpowiedzialnych za wytwarzanie komórek antyrakowych NK). I co więcej, pozwala budować w nas ducha radości, byśmy nie przejmowali się tym, co ktoś tam sobie o nas pomyśli. A na zajęcia przychodzą osoby, które chcą odnieść korzyści dla zdrowia i ducha płynące z tej miłej praktyki.
A poza tym nie traktujmy życia zbyt poważnie, Pan Bóg wcale nie lubi powagi: spójrz na śmiejącego się Dalaj Lamę lub papieża Franciszka. Świetnie, świetnie, hej!
Bibliografia:
http://www.forbes.com/sites/georgebradt/2015/05/27/the- secret-of-happiness-revealed-by-harvard-study/ http://www.happyplanetindex.org/ http://www.becomingminimalist.com/happier
Temat zostanie rozwinięty w wydanej pod patronatem magazynu Joga książce Piotra Bielskiego „Joga śmiechu. Droga do radości”, której premiera jest planowana na grudzień
tego roku.
fillozofia jogi
www.magazynjoga.pl
29
FOTO: NATALIA TESAROWICZ
fiFilozofIa jogi
Szczęście zamknięte
w przedmiocie
Szczęście – niezależnie od tego, jak jest rozumiane czy interpretowane – jest wartością obecną i pożądaną w społecznościach wszystkich kręgów kulturowych. Wrodzona człowiekowi skłonność do nadawania znaczenia
i nadinterpretacji spowodowała, że każda kultura przypisała różnym przedmiotom moc przyciągania szczęścia i każda też kultura wybrała, wypracowała różne jego symbole. Jeśli tylko uwierzymy, że dana rzecz/ symbol przyniesie nam szczęście – tak właśnie będzie, ponieważ wszechświat i podświadomość podąża za naszą uwagą, kreując dokładnie to, w co wierzymy.
Iza Raczkowska
Iza Raczkowska
Nauczycielka jogi, właścicielka szkoły Studio Jogi Izabeli Raczkowskiej w Gliwicach. Prowadzi zajęcia grupowe i in- dywidualne, organizuje wyjazdy, wykłady i warsztaty. Zajmuje się także leczeniem jedzeniem. www.joga-gliwice.eu
1. SŁOŃ
Ten bardzo popularny symbol, obecny w całym świecie zachodnim, wywodzi się z mitologii Indii. Ganeśa, syn bogini Parwati, jest tu przedstawiany jako czteroręki mężczyzna z głową słonia i jednym kłem. Jest on uważany za przywódcę bóstw oraz patrona mądrości, zaradności i sprytu. Nie ma co się dziwić, ponieważ jego małżonki to Buddhi (ro- zum) oraz Siddhi (nadnaturalne moce) pomagające mu oddzielać dobro od zła. Co więcej, jest on także bóstwem bogactwa i obfitości. Patronuje zatem nie tylko naukowcom, ale i kupcom. Jednocześnie uważa się, że usuwa on wszelkie przeszkody oraz zapewnia
powodzenie w najróżniejszych przedsięwzięciach. Jego wszechstronna symbolika przywędrowała do Europy w okresie brytyjskiej kolonizacji Indii w XVI i XVII wieku i zagościła tu na dobre. Amerykanie zawłaszczyli symbol białego słonia (tyl- ko osobniki o jasnej skórze były przypisane rodzinie królewskiej), dodając do niego jako element koniecz- ny uniesioną trąbę.
Dla powodzenia słoni jako symbolu szczęścia miały także znaczenie jego mądrość, wielkość, siła i długo- wieczność – wartości bardzo wymierne i bardzo po- żądane.
30
listopad | grudzień 2015
2. CZTEROLISTNA
KONICZYNA
koty rasy bobtail – trójkolorowe z krótkim ogonem. Wierzy się, że taki kot przynosi szczęście domowi, w którym przebywa.
4. SWASTYKA
Powiązana jest z dwoma powyższymi symbolami. To znak równoramiennego krzyża o ramionach zagię- tych pod kątem prostym. Skierowanie ramion prawo- i lewoskrętne występowało zamiennie. Pojawiał się ten symbol w wielu kulturach i w wielu rejonach świata, a najstarsze jego wizerunki są datowane na 10 000 lat i pochodzą z Bliskiego Wschodu i Babilonu. Ten prastary symbol szczęścia oraz ochrony był rów- nież symbolem płodności, powodzenia oraz światła. W wielu kulturach swastyka powiązana była z kul- tami solarnymi, symbolizując słońce i jego ruch po nieboskłonie. Nazwa pochodzi z sanskrytu: svastika znaczy „przynoszący powodzenie”, ale także „krzyż”. W hinduizmie jest uznawana za symbol opisanego powyżej Ganeśa.
Istnieje także związek pomiędzy swastyką a cztero- listna kończyną – podobna linia i wygląd, podobny podział, podobna symbolika.
Wiara w nią pochodzi z wierzeń celtyckich. Sądzili Celtowie, iż przynosi szczęście oraz ma zdolności ochronne. Na przypisywaną jej wyjątkowość ma także wpływ jej rzadkość: czterolistna kończyna to mutacja genetyczna popularnej kończyny białej – na 10 000 roślinek trójlistnych przypada tylko jed- na czterolistna. Nic więc dziwnego, że znalazca jest szczęściarzem! Znaczenie ma tu również symbolika liczby cztery – liczby porządku, stabilności i powta- rzalności, za którą kryją się prawa natury. Cztery to liczba stron świata, pór roku, stanów skupienia, ży- wiołów... Każdy zaś z czterech listków kończyny sym- bolizuje inną podstawową wartość: wiarę, nadzieję, miłość i pomyślność. Ta mała roślinka jest także sym- bolem odrodzenia.
3. MANEKI-NEKO
To bardzo popularna w Japonii, Chinach i Tajlandii figurka siedzącego kota z uniesioną w górę jedną łap- ką. Szacunkiem zaczęto darzyć te kocie figurki już XVI wieku w epoce Edo. Stąd maneki-neko ma też zazwyczaj u stóp monetę. Według tradycji koty te są wcieleniem bogini litości i miłosierdzia Kan- non. W Japonii jest też cała masa różnych legend i podań związanych z nadzwyczajnymi mocami tego kota. Ma maneki-neko nawet swoją świąty- nię na przedmieściach Tokio. Maneki-neko znaczy w tłumaczeniu „kot zapraszający”. Kot ma zazwyczaj uniesioną w geście powitania prawą łapkę, co sym- bolizuje przyciąganie bogactwa, pieniędzy i klien- tów. Uniesiona łapka lewa symbolizuje zapraszanie do domu szczęścia. Ważne są także kolory kota. Każ- dy ma inne właściwości i przyciąga różne rodzaje szczęścia. Pierwowzorem dla figurek były japońskie
fiFilozofIa jogi
www.magazynjoga.pl
31
fiFilozofIa jogi
5. SMOK
Jest on najpopularniejszym z świętych symboli chiń- skich, skąd trafił do wielu innych kultur Azji. Symbo- lizuje wschodnią stronę świata. Jest smok symbolem mocy i władzy. Był przez wieki symbolem Cesarza. Re- prezentuje jedną z zasad kosmicznych, siłę Yang, która w połączeniu z przeciwstawną Yin dopełnia się mimo ciągłego ruchu utrzymując wszechświat w harmonii. Jest postrzegany jako stworzenie bardzo potężne i ze wszech miar dobroczynne. Sam jego wizerunek przy- nosi szczęście, więc można go spotkać prawie wszę- dzie – od świątyń i pałaców po bary szybkiej obsługi. Od czasów plemiennych smok jest też bardzo częstym motywem występującym w folklorze i sztuce chińskiej. Dodatkowo jest władcą wody – deszczu, rzek, jezior i mórz, oraz symbolem dostatku i płodności.
6. PODKOWA
W magiczną moc podkowy wierzyli Rzymianie i Gre- cy, ale rozsławienie jej jako przynoszący szczęście tali- zman wieszany nad drzwiami zawdzięczamy Anglikowi, św. Dunstenowi – późniejszemu arcybiskupowi Can- terbury. Według legendy Dunsten jako młody człowiek był kowalem, który przechytrzywszy diabła wymusił na nim obietnicę. Diabeł mianowicie obiecał, iż nigdy nie przestąpi progu domostwa, nad którego drzwiami będzie wisieć podkowa. Powstanie tej legendy datuje się na rok 959. Dodatkowo magiczna moc podkowy wiąże się z metalem, z którego jest wykonana – z żelazem. Wierzono, że nie ulega ono złym siłom i ma właściwo- ści ochronne. Jeśli wieszamy podkowę wypukłą częścią do góry, ma ona zadanie ochronne. Jeśli powiesimy ją wypukłą częścią w dół – będzie generowała pozytywne zbiegi okoliczności i przyciągnie pozytywne zdarzenia. Istotna jest także liczba dziurek w podkowie – dla naj- lepszego działania powinno ich być siedem.
7. SZCZĘŚLIWA
Liczba ta jest symbolem szczęścia, mistycyzmu i cało- ści – w różnych formach występuje w wielu kulturach i wierzeniach. Ona lub jej wielokrotność powtarzają się w wielu mitach, legendach i przypowieściach oraz w świętych księgach wielu wyznań. Pojawia się w Torze i Biblii, jest ważna dla muzułmanów, występuje w bud- dyzmie i wyznacza rytuały prawosławne. Wyznaczała niegdyś też rytuały Greków, Rzymian i plemion afry- kańskich. Jest ważnym symbolem w astrologii i nume- rologii. Symbolizuje naszą łączność z wszechświatem i potrzebę poszukiwania własnej duchowości. Sym- bolizuje też doskonałość oraz połączenie czasu i prze- strzeni.
32
listopad | grudzień 2015
POMYSŁ NA PREZENT
Nie wiesz, co kupić swoim najbliższym pod choinkę? A może coś wyjogowanego? Mamy dla ciebie kilka pomysłów. Może znajdziesz wśród nich prezent dla kogoś z rodziny lub przyjaciół.
BUTELKA EQUA LISTKI
Butelka BPA free przeznaczona głównie do picia wody kranowej,
ale idealnie nadaje się również do innych napojów, zarówno zimnych, jak i gorących.
Poj. 400 ml.
magazynjoga. sklep.pl
Cena: 56 zł
BRANSOLETKA FIKASANA Z INTENCJĄ
Na czerwonym sznureczku znajdziemy agat, lapis lazuli, muszlę, kwarc dymny i kryształek szklany wraz ze srebrnymi elementami, w tym blaszkę z ręcznie wykonanym „Szczęśliwym znakiem”. Podaruj bliskiej osobie z dobrą intencją! www.magazynjoga.sklep.pl Cena: 79 zł
HARAMAKI
Bawełniany ocieplacz/ogrzewacz, idealny do jesiennej praktyki jogi od MakiMaki, który można nosić dwustronnie. Różne kolory i wzory. www.magazynjoga.sklep.pl
Cena:69 zł
YOGI TEA CHRISTMAS
Limitowana edycja słynnej herbatki joginów Yogi Tea wwersjiświątecznej. Aromatajurwedyjskichziółzamknięty w okazjonalnym pudełeczku. W sam raz na prezent! www.magazynjoga. sklep.pl
Cena: 16,99 zł
YOGI TEA ZESTAW Z KUBKIEM
W zestawie dwie klasyczne herbaty Yogi Tea oraz wyjogowany kubek, będący odzwierciedleniem filiżanki na pudełku. www.magazynjoga. sklep.pl
Cena:49,99 zł
akcesoria
www.magazynjoga.pl
21
fiFilozofIa jogi
Emocje jogina
a szczęście
Czy szczęście to doświadczanie wyłącznie pozytywnych uczuć? Czy można przeżywać ciężkie chwile lub chorobę i być szczęśliwym? Czy można się wyćwiczyć w przeżywaniu emocji?
Basia Tworek
Basia Tworek
Jest nauczycielką jogi, która
nie pokaże Ci, jak pięknie się gimnastykować. Nauczy Cię za to, jak zaprzyjaźnić się z ciałem i się w nie wsłuchać. Jej żywioł to ruch, transformacja, inspiracja.
I śmiech! W wolnych chwilach pracuje na tytuł psychologa klinicznego. www.basiatworek.pl
FOTO: FOTOLIA
34
listopad | grudzień 2015
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu trzy- mał w ręce poradnik o tym, jak żyć lepiej, pełniej i bardziej szczęśliwie. Czego może- my dowiedzieć się z poradników? Tego, że
to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie. Tego, że to my tworzymy naszą rzeczywistość. Tego, że naj- wyższy czas wziąć sprawy w swoje ręce i być szczęśli- wym. Bo szczęście to nie punkt na mapie, do którego można dojechać. To cała droga, to nasz wewnętrzny stan.
Dowiadujemy się też, że aby być szczęśliwym, warto dużo się uśmiechać – nawet jak nam źle, bo mięśnie twarzy wysyłają do mózgu sygnał o tym, że jest do- brze (nawet jeśli nie jest). Że warto pisać afirmacje, bo gdy naprawdę uwierzymy w sukces, to on do nas przyjdzie. Dowiadujemy się, że trzeba otaczać się we- sołymi ludźmi i chodzić w wesołe miejsca.
Jeśli zdarzy się, że poradnik jest ilustrowany, wów- czas będziemy mieli szansę obejrzeć kilka sugestyw- nych obrazków szczęśliwych ludzi (obowiązkowo uśmiechnięci) oraz ich nieszczęśliwych odpowiedni- ków (ci bez uśmiechu, z buzią w podkówkę). Komunikat jest jasny: radość, miłość, entuzjazm to dobre emocje. One czynią cię szczęśliwym. Brak dobrych emocji i myślenia dobrych myśli to przypa- dłość, dysfunkcja, z której jak najszybciej trzeba się wyleczyć. Bo w naszej kulturze obowiązuje moda na uśmiech i szczęście.
Trochę tu sobie ironizuję. A to wszystko po to, żeby zwrócić uwagę na bardzo ważną dla mnie teraz kwe- stię: jeśli rzeczywiście jesteśmy stworzeni do tego, żeby czuć wyłącznie dobre emocje, to po co Natura czyniłaby nas zdolnymi do odczuwania całego wa- chlarza emocji – również tych uważanych obecnie za negatywne i niepożądane w naszej kulturze?
Lęk, smutek, gniew, zazdrość i wszystkie inne emo- cje są taką samą częścią naturalnego życia, jak radość czy przyjemność. Rodzimy się ze zdolnością do ich odczuwania i dzielimy je ze wszystkimi ludźmi na świecie, którzy doświadczają ich na różnych etapach
swojego życia, z różną intensywnością. Emocje za- wsze były dla naszego gatunku bardzo przydatne, ponieważ niosą z sobą kluczowe dla życia i przetrwa- nia informacje. Przykład? Wstręt – pojawia się w mo- mencie, gdy spożycie czegoś, co pachnie lub wygląda podejrzanie, mogłoby zagrażać naszemu zdrowiu lub życiu. Bez zdolności odczuwania wstrętu nasi przod- kowie nie pociągnęliby zbyt długo. Podobnie sprawa ma się ze wszystkimi innymi emocjami: zazdrość to uczucie mające ewolucyjnie motywować do działania nastawionego na rozwój, ulepszanie i zdobywanie. Lęk może motywować nas do zachowań ochronnych. Gniew – do obronnych.
Emocje to informacje. Informacje nie są ani do- bre, ani złe. Po prostu są. Oczywiście wśród nich pojawiają się takie, które przyjemnie jest nam sły- szeć, i takie, których wolelibyśmy nie słyszeć wca- le. Ale nie jesteśmy w stanie zredukować naszego bogatego emocjonalnego świata do odczuwania wyłącznie radości, miłości i entuzjazmu. Tymcza- sem zaskakująco wielu z nas wierzy, że są na świe- cie istoty, które przez całe życie wyłącznie się cie- szą i uśmiechają i że ten stan to właśnie szczęście, a naszym obowiązkiem jest do niego dążyć. Takie przekonania generują sytuacje, w których odczuwa- jąc emocje inne niż radość czujemy się gorsi, mamy poczucie winy, a ponadto ulegamy przekonaniu, że ten stan należy natychmiast i za wszelką cenę na- prawić.
A co pokazują badania? Okazuje się, że zarówno ludzie doświadczający trudności psychicznych, jak i ci dobrze sobie radzący w życiu przeżywają z regu- ły tyle samo nieprzyjemnych myśli, emocji i wrażeń w ciele. Te dwie grupy różnią się natomiast tym, jak reagują na obecność trudnych przeżyć. Co to ozna- cza?
Emocjonalna gimnastyka
Wiemy już, że odczuwanie całego spektrum emo- cji to naturalna i nieodłączna część bycia homo
fiFilozofIa jogi
www.magazynjoga.pl
35
fiFilozofIa jogi
36
listopad | grudzień 2015
sapiens. Jednak każdy reaguje na pojawiające się emocje w nieco odmienny sposób. Część z nas w obliczu zalewu niepożądanych emocji i myśli sza- mocze się z nimi i stara się uniknąć niewygodnych stanów. Istnieją jednak osoby, które zamiast walczyć z nieprzyjemną emocją, pozwalają sobie na jej do- świadczenie, próbują się jej przyjrzeć, wyciągnąć wnioski z informacji, jaką niesie, i działać niejako po- mimo niej.
Jako przykład weźmy sytuację, w której dziew- czyna pierwszy raz przychodzi na jogę i trafia tam na grupę ludzi, którzy najwyraźniej znają się i lubią. Od razu pojawiają się w jej głowie myśli w stylu: „oni się świetnie czują w swoim towarzystwie, nie jestem im potrzebna, nie będę zagadywać, bo mnie odrzucą”. Czuje też, jak się rumieni.
Reakcja charakterystyczna dla unikania może wy- glądać tak: jak zwykle w takich sytuacjach dziew- czyna spuszcza głowę i po zajęciach jak najszybciej wychodzi, czując ulgę, że nie musi się konfrontować.
Po jakimś czasie może jednak pojawić się w jej życiu dobrze znane poczucie osamotnienia i braku nadziei. A jak może wyglądać drugi rodzaj reakcji? Dziewczy- na, całkowicie świadoma rumieńca na swojej twarzy i wszystkich doświadczanych emocji, pamięta o tym, jak bardzo zależy jej na nawiązywaniu relacji z ludźmi i mimo wszystkich towarzyszących jej teraz myśli po- stanawia uśmiechnąć się do grupy i zagadać lub cho- ciaż powiedzieć im „cześć!” na pożegnanie.
Co z tego wynika? Dwie osoby doświadczające takie- go samego nasilenia niekomfortowych dla nich emo- cji lub smutnych myśli mogą funkcjonować zupełnie odmiennie ze względu na postawę, jaką przyjmują wobec tego, co czują. Takie proaktywne podejście do własnych stanów emocjonalnych nazywane jest obecnie w psychologii elastycznością psychiczną. Osoby o wysokiej elastyczności psychicznej cechuje otwartość na własne myśli i emocje. I zdolność do ich świadomego przeżywania i bycia w chwili obecnej. A także świadomość ważnych dla
nich wartości (czyli tego, na czym im w życiu głęboko zależy).
Osoby o niskiej elastyczności psychicznej wobec trud- nych emocji częściej rezygnują ze swoich marzeń. Mają słabszy kontakt z chwilą obecną (np. częściej pogrążają się we wspomnieniach, marzeniach lub zni- kają w internecie). Trudniej jest im też określić, jakie wartości są dla nich ważne. Do tej grupy należy więk- szość osób przechodzących przez przewlekłe proble- my psychiczne.
Na szczęście nie jesteśmy skazani na konkretny po- ziom elastyczności. Naprawdę dobra wiadomość jest taka, że elastyczność można wyćwiczyć!
Hurrra! Jak?
Zajmują się tym terapeuci i trenerzy ACT (Acceptan- ce & Commitment Therapy lub Training – Terapii/ Treningu Akceptacji i Zaangażowania), którzy przed laty postawili kontrowersyjną tezę: że zaburzenia i problemy takie jak depresje czy stany lękowe nie są chorobą, tylko wynikiem niskiej elastyczności psy- chicznej.
Wypracowali oni program zwiększania elastyczności, który – jak pokazują badania – okazał się strzałem w dziesiątkę i znalazł szerokie zastosowanie nie tyl- ko w psychoterapii, ale również w pracy z osobami doświadczającymi przewlekłego bólu oraz w pracy ze sportowcami i w rozwoju osobistym.
Cztery podstawowe zasady w pracy z elastyczno- ścią psychiczną brzmią:
1. Trenuj umysł w uważności – skupienie i świadomość bycia w chwili obecnej wiąże się z peł- nym zaangażowaniem w tu i teraz. Rezygnujemy z nawykowego działania i myślenia, a trudne emocje i myśli, nawet jeśli się pojawiają, mają o wiele mniejszy wpływ na nasze zachowanie.
2. Ćwicz akceptację – żeby zaakceptować to, co się wydarza, musimy najpierw to dostrzec i nazwać. Akceptacja to forma przyjęcia tego, co aktualnie się wydarza w obszarze towarzyszących nam myśli i uczuć. Ucząc się akceptującej postawy, ćwiczymy się w obserwowaniu siebie i dystansowaniu się wobec przeżywanych emocji, myśli, przekonań.
3. Poznaj i rozwijaj swój świat wartości – każ- dy z nas ma własny zbiór wartości, wokół których chce budować swoje życie. Rozpoznanie tego, co dla nas naprawdę ważne, pozwala nam właściwie pokierować swoją energią i daje motywację do działania, czasem pomimo odczuwanego lęku lub dyskomfortu.
4. Działaj – będąc świadomym tego, co czujesz w da- nej chwili, oraz ważnych dla ciebie wartości, zadawaj sobie pytanie: Co mogę zrobić w tej chwili, aby uczy- nić moje życie lepszym? Z pełną świadomością swoich uczuć i doświadczeń realizuj swoje wartości i nastaw się na tworzenie.
Wracając do naszego poradnika szczęśliwego ży- cia – bez wątpienia doświadczanie radości i śmiechu jest fantastyczne, ale nasze uczucia mają wiele barw. Wszystkie myśli i emocje są naturalną częścią ży- cia, a walka z nimi to próba usunięcia części siebie. W praktyce jogi często dążymy do wysokiej elastycz- ności na macie, którą wypracowujemy cierpliwie i z szacunkiem do ciała. Ta sama praktyka odnosi się do naszego wnętrza – to wyjście ze stanu wewnętrznej wojny i wprowadzenie polityki otwartości na własne uczucia i zdolności do ich świadomego przeżywania, do bycia w chwili obecnej. A także świadomość waż- nych dla nas wartości – tego, na czym nam w życiu głę- boko zależy i co chcemy realizować.
W moim poczuciu szczęście jogina to ani nie wieczny uśmiech, ani nie ascetyczne odcięcie od emocji. To by- cie w uważnym kontakcie z samym sobą.
fiFilozofIa jogi
www.magazynjoga.pl
37
terapie naturalne
W poszukiwaniu zaginionego
SZCZĘŚCIA
Szczęście. Jeden z najczęstszych tematów traktatów filozoficznych od tysięcy lat. Czy można je zbudować, odkryć, stworzyć, dogonić? Mahatma Gandhi powiedział, że szczęście jest wtedy, kiedy twoje myśli, słowa i czyny są w harmonii.
Zofia Lorens-Litka
38
listopad | grudzień 2015
Nic dodać, nic ująć. Filozofia taoistyczna, będąca podstawą Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, najwyższe dobro i szczęście również znajduje w równowadze między
ciałem, umysłem i duchem. To kwintesencja filozofii Wschodu – szukanie szczęścia w sobie.
Czy jesteś szczęśliwy?
Kultura zachodnia, w jakiej wyrośliśmy, nastawiona jest na szukanie szczęścia poza sobą, na zewnątrz – najczęściej w dążeniu do posiadania przedmiotów i osób zaspokajających nasze potrzeby. Taka droga, niestety, bywa pułapką prowadzącą do frustracji. Socjologowie uwielbiają zadawać ludziom na całym świecie pytanie: „Czy jesteś szczęśliwa/szczęśliwy?”. Na naszym kontynencie najwięcej odpowiedzi „tak” pada niezmiennie w Skandynawii, co Europejczycy
zwykli przyjmować ze zrozumieniem, łącząc ten wynik z wysokim statusem ekonomicznym tych państw i boga- tym zapleczem socjalnym. Kiedy jednak przyjrzymy się badaniom ze wszystkich kontynentów, to zobaczy- my, że najwięcej osób deklarujących, że są szczęśliwe, żyje w ubogich rolniczych osadach wysoko w górach Ameryki Południowej i Azji. Postanowiłam przyjrzeć się temu zjawisku z punktu widzenia Europejki, kobie- ty, lekarki.
Zdrowie to dobrostan
Cóż takiego mają ludzie żyjący w tych często ekstre- malnych warunkach klimatycznych, pracujący ciężko całe życie, bez opieki medycznej, socjalnej, bez eme- rytur i zasiłków? Jakie to skarby ich cieszą, których nam brakuje? Czy te miejsca to raj na ziemi, gdzie nie ma głodu, kataklizmów, konfliktów, wojen i śmierci?
Oczywiście, że nie. Ponieważ w naszej kulturze poczu- cie szczęścia często utożsamiane jest ze zdrowiem, po- stanowiłam rozwinąć definicję zdrowia wg WHO. Obec- na brzmi: „zdrowie to nie tylko całkowity brak choroby, ale stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu”. Na dobrostanie społecznym skupiłam się szczególnie. Dostrzegam istotną różnicę miedzy wspólnotą pierwotną, której rozwój często zatrzymuje się na epoce kamienia łupanego, i naszym, rozwinię- tym technicznie, sięgającym gwiazd, zatomizowanym społeczeństwie. Ta różnica to wsparcie lokalnej spo- łeczności.
Szczęście przynależenia
Człowiek jest istotą społeczną. Przynależność do dużej rodziny, grupy, wsparcie w trudnych chwilach, wspólne rytuały, rozmowy w kręgu, wzajemna pomoc to wła- śnie podstawa społecznego dobrostanu. Połowa moich
pacjentów jest fizycznie zdrowa, ich dolegliwości są dolegliwościami psychosomatycznymi, najczęściej związanymi z przewlekłym stresem, z którym oni so- bie nie radzą. Dlaczego sobie nie radzą? Ponieważ są ogromnie, przeraźliwie samotni w swoich wynajętych lub kupionych na kredyt czterech ścianach. Po całym dniu ciężkich zmagań nie mają z kim porozmawiać o swoich problemach, nie mają się do kogo przytulić, bywa, że całymi miesiącami nie doświadczają czułe- go, opiekuńczego, troskliwego dotyku innej ludzkiej istoty. W tym samym czasie w ubogiej wiosce gdzieś w Peru, wysoko w górach, kobiety pieką podpłomyki na rozgrzanych kamieniach, śpiewając, śmiejąc się, żartując, patrząc na bawiące się wspólnie obok dzieci. Mężczyźni kończą swoje prace i szykują opał na ogni- sko, rozmawiając o swoich męskich sprawach. Kiedy komuś wichura zniszczy szałas – sąsiedzi i kuzyni pomogą go odbudować. Kiedy kobieta rodzi dziecko
Zofia Lorens-Litka
Internistka, terapeutka medy- cyny chińskiej. Wykorzystuje
w pracy z pacjentem leczenie dietą, pracę z ciałem, masaże shiatsu i lomi lomi, masaż dźwiękiem mis tybetańskich. Współpracuje z Kliniką Stresu. Wspiera jako wolontariuszka fundację„akogo”Ewy Błaszczyk oraz akcję„Słodkie życie bez cukru” fundacji„Pożywienie darem serca”.
terapie naturalne
www.magazynjoga.pl
39
terapie naturalne
– pomagają jej mama, babcia, siostry i kuzynki. Pod- powiadają, jak się opiekować noworodkiem, przygo- towują jej posiłki, pielęgnują, opiekują się nią, dopóki nie odzyska sił po porodzie. Osoby starsze, które są już mniej aktywne lub niedołężne, mają zapewnioną opie- kę rodzin i sąsiadów.
Samotność w miejskiej dżungli
W naszym wielkim, zatłoczonym mieście kobieta po porodzie najczęściej już po kilku dniach zostaje z dzieckiem zupełnie sama. Mąż zwykle spędza poza domem kilkanaście godzin. Mama i siostry są daleko, pracują. Kobieta, osłabiona i wyczerpana porodem
i brakiem snu, bywa, że również przerażona wyzwa- niem, jakim jest opieka nad niemowlęciem, czuje się bardzo samotna i opuszczona. Kiedy młoda matka od- waży się powiedzieć, że nie cieszy jej macierzyństwo, często otrzymuje dosyć pochopnie postawioną diagno- zę: depresja poporodowa, chociaż z depresją taki stan zazwyczaj nie ma nic wspólnego. Osoby, które zakoń- czyły pracę zawodową i przeszły na emeryturę, które nie mają dzieci lub mają dzieci dorosłe, podróżujące w poszukiwaniu pracy, czują się zepchnięte na margi- nes, wykluczone ze społeczeństwa.
Zwolnij na szczęście
Kiedy więc coraz zamożniejsza Europa, skupiona na hedonistycznym stylu życia, kulcie gładkiego, wiecznie młodego, plastikowego ciała, nieopano- wanej i niepotrzebnej konsumpcji, pogrąża się co- raz bardziej w mrokach frustracji, a sprzedaż leków antydepresyjnych rośnie w postępie geometrycznym – wspólnoty żyjące od wieków w niezmienionym wolnym tempie słyną z największej liczby stulatków, cieszących się zdrowiem i pełną aktywnością do bar- dzo późnej starości. Warto się nad tym zastanowić, zwłaszcza jeśli na pytanie: czy jesteś szczęśliwy? Nie możemy udzielić twierdzącej odpowiedzi.
44
listopad | grudzień 2015
Jnana i chin mudra
Samo słowo mudra można tłumaczyć jako „gest”, „postawa”, „pieczęć”. Mudry można również rozumieć jako „drogę na skróty”, bo mają spotęgować działanie praktyki i przyśpieszyć zamierzone jej efekty poprzez celowe ukierunkowanie energii w ciele.
Patrycja Gawlińska
Słowo „jnana” oznacza mądrość i wiedzę, dlatego mudra ta uważana jest za gest mądrości; „chin” pochodzi od słowa „chit” bądź „chitta”, rozumia- ne jako świadomość.
To najczęściej wykonywane i najbardziej rozpoznawane mudry dłoni. Wymieniane są często razem, a według niektórych to dwie różne nazwy tej samej mudry.
Wykonanie
Obydwie polegają na połączeniu palca wskazującego i kciuka, przy pozostałych palcach prostych. Według nie- których przekazów nie są jednakie, a różnią się wykona- niem. Jedno z rozróżnień to ułożenie samej dłoni. Jeśli dłoń jest skierowana chwytną częścią do góry, wtedy bę- dzie chin mudrą. Natomiast skierowana w dół będzie już jnana mudrą. W jednym i drugim przypadku połączenie palców może być takie samo, czubka palca wskazującego z czubkiem bądź nasadą kciuka.
Inne rozróżnienie wiąże się z ułożeniem palców. Kiedy czubek palca wskazującego dotyka podstawy kciuka, to jest chin mudra, natomiast jeśli połączone są czubki obydwóch tych palców, wtedy to jnana mudra.
W praktyce często wygląda to tak, że na początku po prostu łatwiej jest utrzymać połączony palec wskazujący z nasadą kciuka niż połączone czubki tych palców.
Praktyka
Jeden i drugi wariant może być wykonywany podczas praktyki niektórych technik pranajamy oraz podczas medytacji.
Działanie
Zarówno chin mudra, jak i jnana mudra mają czynić pra- najamę i medytację bardziej efektywną.
Jednym z wyjaśnień efektywności ich działania jest, iż poprzez połączenie palca wskazującego i kciuka zapo- biega się uchodzeniu energii i ukierunkowuje się ją z po- wrotem. Kolejny obieg tworzy położona na kolanie dłoń, co ma kierować energię w stronę podstawy i stymulować muladhara czakrę.
Symbolika
Palec wskazujący reprezentuje świadomość indywidual- ną, kciuk wyższą świadomość. Połączenie palców w mu- drze niesie prosty, ale jakże ogromny i niezwykłej mocy ładunek znaczeniowy: najwyższa, ostateczna jedność tych dwóch „doświadczeń”, czysta świadomość, czyli ukoronowanie praktyki jogi.
Patrycja Gawlińska
Od 2005 roku prowadzi zajęcia i warsztaty jogi. Wielokrotne podróże do Indii i pobyty
w aśramie pozwalają jej zgłębiać praktykę u źródeł. Autorka bloga Joginka.pl
www.magazynjoga.pl
41
mudry
ajurweda
Powstawanie chorób według nauk ajurwedy
Choroba w ajurwedzie jest zaburzeniem dosz, które powstaje w wyniku braku równowagi pomiędzy nimi. Gdy vata, pitta i kapha zostają wytrącone
z dynamicznej równowagi, przemieszczają się po ciele, opuszczając swoje „naturalne” siedziby, tym samym powodując chorobę. Naturalnym środowiskiem vaty jest okrężnica, pitty – jelito cienkie, a kaphy – żołądek.
Agnieszka Wielobób
Nauczycielka jogi,
fascynatka ajurwedy.
Prowadzi ajurwedyjskiego bloga i pisze dla jogowych portali. ajurwedawkuchni.pl
Agnieszka Wielobób
Wszelkie czynniki zewnętrzne wpływają na dosze – powodując ich wzrost. Po- goda, jedzenie (ciepłe, zimne, ostre, gorzkie itp.) i napoje, ludzie, z który- mi przebywamy, czy nawet muzyka, której słuchamy. Nie jesteśmy tego świadomi, ale pewne niewielkie (nawet czasem nieodczuwalne) zaburzenia dosz po- jawiają się każdego dnia, gdyż każdego dnia dostar- czamy ciału i umysłowi różnych bodźców. Poza tym, w ciągu dnia czy roku występują cykle, w których dosza jest mocniejsza bądź nie. Możemy rozróżnić trzy etapy przemian, przez które przechodzą dosze:
1. akumulacja (np. vata zaczyna nasilać się pod wpływem wietrznych i zimnych dni jesieni),
2. rozbudzenie/pogorszenie (gdy chłody i moc- ne wiatry utrzymuje się przed dłuższy czas), oraz
3. neutralizacja (pojawia się, gdy nadejdzie okres wilgoci i ciepła).
Jeśli zaburzona dosza nie przejdzie w stan neutra- lizacji, wtedy może prowadzić do choroby. Dlatego w opisanym przykładzie należałoby wspomóc proces obniżania poziomu vaty poprzez spożywanie cie- płych i wilgotnych produktów, a unikanie zimnych napojów i surowego jedzenia.
SAMPRATRI (PATOGENEZA): JAK POWSTAJE ZABURZENIE I JAK TEMU ZARADZIĆ
Trzy etapy związane z ogólnym zaburzeniem dosz:
1. Nagromadzenie (sancaya)
To etap, w którym poprzez bodźce zewnętrzne do- sze gromadzą się w swoich „siedzibach” w ciele: vata w okrężnicy, pitta w jelicie cienkim, a kapha w żołąd- ku. Nagromadzenie vata będzie odczuwalne przez pojawienie się zaparć czy gazów. Przy nagromadzeniu
42
listopad | grudzień 2015
ajurweda
pitty pojawi uczucie gorąca w okolicy brzucha (pęp- ka), ciemnożółty kolor moczu, zwiększone pragnienie na wodę i słodycze. Nagromadzenie kaphy zaś zaowo- cuje ciężkością fizyczną i umysłową, sennością czy utratą apetytu. To etap, w którym najłatwiej wyleczyć powstałe zaburzenie. Nasze ciało samo zażąda od nas produktów (czy też działania) o właściwościach prze- ciwnych do tych, które wywołały nagromadzenie da- nej doszy. Przykładowo, jeśli przez kilka dni będziemy leżeli na dużym słońcu, nagromadzi się pitta (objawy to: przegrzanie organizmu, rozdrażnienie, duże pra- gnienie). Po kilku dniach poczujemy od środka, że cia- ło potrzebuje czegoś innego, czegoś chłodniejszego, by ugasić ogień związany z pitta.
2. Pogorszenie/wzrost (prakopa)
To etap podobny do etapu nagromadzenia, w któ- rym leczenie również może nastąpić samoistnie, na zasadzie wprowadzenia przeciwieństw. Poziom
dosz zaczyna teraz znacząco wzrastać w swoim natu- ralnym środowisku, powodując tam problemy. Dosza vata wywoła ból żołądka czy dolnych pleców, mocne wzdęcia, gazy, pitta – zgagę, podrażnienie skóry lub kwaśne odbijanie się, natomiast kapha – brak ape- tytu, nudności czy niestrawność. Etap pogorszenia różni się od etapu nagromadzenia tym, że objawy są mocniejsze i nie znikają samoistnie.
3. Rozprzestrzenienie (prasara)
W pierwszym i drugim etapie dosze zostały nagro- madzone i wytworzyły pewne objawy. Jeśli zignoru- jemy ten fakt i dalej będziemy zaburzać ich równo- wagę poprzez nieodpowiednią dietę bądź styl życia, wtedy nagromadzone dosze zaczną opuszczać swoje naturalne środowisko, przemieszczając się w inne miejsca, organy czy stawy, powodując początki cho- roby. Dosze rozprzestrzeniają się w różnych kierun- kach, same lub z innymi doszami, mogą się również
Jeśli pozostawimy chorobę samej sobie, rozwinie się, przechodząc w stan chroniczny.
Na tym etapie często dochodzi do uszkodzenia tkanek, układów i narządów,
co powoduje,
że choroba staje się trudna
do wyleczenia, czasami niemożliwa.
www.magazynjoga.pl
43
ajurweda
Nie jesteśmy tego świadomi, ale pewne niewielkie zaburzenia dosz pojawiają się każdego dnia, gdyż każdego dnia dostarczamy ciału
i umysłowi różnych bodźców.
połączyć z krwią i z nią dotrzeć do różnych miejsc w ciele. Gdy dosze rozprzestrzeniają się po ciele, do- świadczamy charakterystycznych dla każdej z nich objawów. Vata spowoduje problemy trawienne i żo- łądkowe, bóle jelit. Pitta zacznie wytwarzać dużą por- cję ciepła, powodując mocne przegrzanie organizmu, stany zapalne lub uczucie pieczenia. Natomiast ka- pha wywoła zmęczenie, wymioty, ogólną ociężałość fizyczną lub mentalną.
Leczenie na tym etapie powinno polegać na zatrzy- maniu dosz oraz ponownym zawróceniu ich do ich naturalnych miejsc przebywania po to, by obniżyć ich poziom lub wydalić je z organizmu. Dr Partap Chau- chan w swojej książce „Ajurweda. Droga do zdrowia doskonałego” proponuje dwa rodzaje zabiegów: ma- saże (snehana) oraz terapie rozgrzewające (svedana).
Trzy etapy związane z wystąpieniem określonej choroby:
1. Zmiana miejsca (sthana-samsraya)
Jeżeli w odpowiednim momencie nie zareagujemy na poprzednim etapie, dosze zaczną przemieszczać się kanałami (śrota) do innych tkanek, układów czy organów, mieszając się z doszą tego miejsca. Jeśli jakieś miejsce jest słabe, można być pewnym, że to właśnie w nim zaburzona dosza się ulokuje. Poja- wiają się pierwsze oznaki choroby. Objawy będą różne w zależności od miejsca ulokowania. Na tym etapie można zatrzymać przemieszczające się dosze i doprowadzić do ich eliminacji, choć nie jest to ta- kie łatwe i szybkie jak na pierwszych trzech etapach. Można również próbować zrównoważyć doszę w jej zmienionym miejscu. Jeśli dosza pitta przeniosła się w miejsce charakterystyczne dla vaty, należy zrów- noważyć doszę vata. Gdy dosza kapha przeniesie się w miejsce naturalne dla pitty, należy leczyć pit- tę. Leczenie będzie obejmowało zmianę diety, zioła, masaże lub terapie oczyszczające (wymioty – kapha, przeczyszczanie – pitta, lewatywa – vata).
2. Objawy/manifestacja choroby (vyakti)
Na tym etapie pojawiają się wyraźne symptomy cha- rakterystyczne dla danej choroby. Zauważamy pewne zmiany fizyczne i psychiczne, które w pewien sposób mogą nam utrudniać codzienne funkcjonowanie. Stosowane leczenie zależne jest od rodzaju choroby. Oprócz odpowiedniej diety lekarz ajurwedy przepi- suje konkretne leki ajurwedyjskie.
3. Stan chroniczny/rozróżnienie (bheda)
Jeśli pozostawimy chorobę samej sobie, rozwinie się, przechodząc w stan chroniczny. Na tym etapie często dochodzi do uszkodzenia tkanek, układów i narządów, co powoduje, że choroba staje się trudna do wyleczenia, czasami niemożliwa. Przykładowo: nadmiar pitta, na 5. etapie będzie objawiać się moc- nym podrażnieniem ścian żołądka i powstaniem wrzodów. Na 6. etapie może dojść do powstania guza/nowotworu. Nadmiar kapha na 5. poziomie ob- jawiać się będzie dużą ociężałością i sporą nadwagą. Na 6. etapie wzrost kapha spowoduje problemy z nadciśnieniem i czasami nieodwracalne problemy z sercem – atak serca.
Celem ajurwedy jest zapobieganie, nie leczenie, choć oczywiście gdy trzeba, zajmuje się też w dużym stop- niu leczeniem. Jeśli prowadzimy zdrowy styl życia, nasza dieta oparta jest na zdrowych, sezonowych i świeżych produktach odpowiednio przygotowa- nych, jeśli rozwijamy swoją uważność, obserwujemy potrzeby swojego ciała i reagujemy na te potrzeby, możemy być pewni, że nasze ciało będzie funkcjono- wało prawidłowo, bądź zauważymy pewne wyraźne objawy chorobowe i zaczniemy leczenie w począt- kowych etapach rozwoju zaburzenia. Mamy potężne narzędzia (dieta, medytacja i techniki oddechowe, zmiana nastawienia umysłu, pomoc specjalistów, joga lub inna aktywność fizyczna) i możemy z nich skorzystać, by uzdrowić swoje ciało i duszę.
44
listopad | grudzień 2015
DO KUPIENIA W SKLEPIE
WWW.MAGAZYNJOGA.SKLEP.PL
minimalizm
Minimalni
– nowy magazyn już w grudniu
Wydawnictwo Minimalne postanowiło wydać kolejny magazyn. Tym razem
o minimalizmie. „Minimalni” ukażą się na początku grudnia w formie elektronicznej.
Natalia J. Kraus
46
listopad | grudzień 2016
Wm a g a z y n i e „Minimalni” będzie moż- na przeczytać m.in. o upraszczaniu swojego dnia codziennego, pozbywa- niu się „przydasiów” z domu, organizacji pracy („zen to done”), minimalnej urodzie, zdrowiu i najnowszych tren- dach minimalistów zza oce- anu. Będziemy inspirować się twórczością Leo Babauty i Do- minique Loreau. Zaprosimy do współpracy także polskich mi- nimalistów. Pomożemy Wam zorganizować proste, mini- malne i szczęśliwe życie. Nie zabraknie oczywiście jogi i zen – ma się rozumieć! Zapraszamy do zakupów i pre- numeraty w naszym sklepiku: www.magazynjoga.sklep.pl
NOWOŚCI W SKLEPIKU
W naszym sklepiku znaleźć można dużo wyjogowanych skarbów. Są przez nas osobiście wyszukane, sprawdzone i polecane. Tym razem polecamy nowości, które świetnie sprawdzą się także jako prezent pod choinką, nie tylko dla wyjogowanych!
od 79 zł
16,99 zł
Biżuteria z intencją
Do jogowej kolekcji biżuterii w naszym sklepiku dołączyły przepiękne talizma- ny i bransoletki autorstwa Kasi Ivony Chojnackiej. Każdy talizman i każda bransoletka są zrobione ze szlachetnych kamieni ze srebrnymi elementami.
Na zdjęciu naszyjnik Pango, który dzięki naszej wewnętrznej mocy i sile dobrych myśli staje się talizmanem. Chroni nas, przyciąga dobro i miłość do naszego życia!
Herbatki Yogi Tea
Słynne ajurwedyjskie herbatki Yogi Tea te- raz także w odsłonie świątecznej. Specjal- na, aromatyczna, świąteczna kompozycja z herbatą rooibos, cynamonem i anyżem. Ta pyszna mieszanka ajurwedyjskich ziół
i przypraw wprowadzi Ciebie i Twoich bliskich w błogi nastrój świąt Bożego Narodzenia.
Butelki Equa
Dzięki stosowaniu butelek wielokrotnego użytku, radykalnie zmniejszasz ilość pla- stikowych odpadów. Butelki BPA free prze- znaczone są głównie do wody kranowej, ale idealnie nadają się również do innych napojów, zarówno zimnych jak i gorących. Mogą ich używać nawet małe dzieci. Każda butelka ma swój oryginalny wzór. Wybierz jedną dla siebie!
Wszystkie kupisz tutaj: www.magazynjoga.sklep.pl
od 56 zł
Z NASZEGO SKLEPU!
kuchnia jogina
PLACEK JABŁKOWY Z JABŁKAMI
I MAJERANKIEM
Składniki
szklanka mąki orkiszowej typ 700 1/4 szklanki mleka migdałowego 2 łyżki oleju kokosowego
1/2 łyżki cukru kokosowego szczypta kardamonu
szczypta różowej soli
2 lub 3 średnie jabłka
łyżka lub dwie cukru kokosowego 1/4 łyżeczki mieszanki cynamonu z
kardamonem
kilka kropli cytryny świeża gałązka tymianku
Przygotowanie
Składniki na ciasto wkładam do miski
i wyrabiam. Ciasto wstawiam na chwilę
do lodówki. Rozgrzewam piekarnik
do 180 st. C. Jabłka obieram, wykrawam gniazda nasienne i kroję na niewielkie kawałki.
W misce mieszam je dokładnie z przyprawa- mi, cukrem, sokiem z cytryny i garścią listków tymianku.
Wyjmuję ciasto z lodówki i rozwałkowuję
na papierze do pieczenia na cienki, okrągły placek. Na środek wykładam wymieszane jabłka i zawijam, podkręcając krótsze boki – zupełnie jak kopertę lub prezent. Zawinięty placek czasami nacinam od góry i wstawiam do piekarnika na ok. 35 minut, aż się pięknie zarumieni. Serwuję kawałki posypane świe- żym tymiankiem, mogą być na ciepło.
Maia Sobczak
48
listopad | grudzień 2015
k