POWIAT GRODZISKI - POWIAT PRUSZKOWSKI - POWIAT ŻYRARDOWSKI 12/ 2023 19 lipca 2023 r. ISSN 2658-2929 GAZETA BEZPŁATNA Symbol zmian str. 9 (Nie) Warszawska Kolej Dojazdowa - str. 2 Wkrótce nowe ronda str. 10 Centrum Inicjatyw Kulturalnych powstanie w Komorowie czytaj na str. 4 O! REGION O! BRWINÓW O! REGION
2 SPOŁECZEŃSTWO O! nr 12/2023 fot. Tomasz Zawadzki Wraz z postępującymi pracami przy przebudowie stacji Warszawa Zachodnia coraz więcej utrudnień odczuwają nie tylko pasażerowie Kolei Mazowieckich, ale i WKD. Niestety, to dopiero preludium przed całkowitym zamknięciem torów kolejki, którą od września nie dojedziemy już do centrum Warszawy. Co gorsza, zamknięcie potrwa najprawdopodobniej do przyszłych wakacji. Wyłączenie z ruchu jednego toru WKD w Warszawie w ostatnim czasie było bardzo odczuwalne dla pasażerów, a pociągi WKD, co niespotykane, zaczęły zaliczać dość regularne opóźnienia. Wymusiło to zmianę rozkładu jazdy. Niestety, jeżeli użytkownicy mieli nadzieję, że utrudnienia znikną wraz z końcem wakacji, to z przykrością informujemy, że to dopiero początek. Od września ŻADEN pociąg WKD nie dojedzie do centrum stolicy, a najdalej do stacji Warszawa Reduta Ordona. Niestety, utrudnienia te nie potrwają kilku dni, a 10 miesięcy, aż do końca roku szkolnego. Dlatego wszystkich, którzy dojeżdżali do centrum stolicy do pracy lub szkoły Warszawską Koleją Dojazdową, zachęcamy już teraz szukać alternatywnych form komunikacji. Tomasz Zawadzki (Nie)Warszawska Kolej Dojazdowa O! REGION W ostatnim czasie rozstrzygnięte zostały dwa ważne przetargi dotyczące remontu drogi 720. Pierwszy dotyczy remontu ul. Biskupickiej w Brwinowie, drugi remontu nawierzchni w Otrębusach. Ul. Biskupicka to jedna z ważniejszych dróg w Brwinowie. Wkrótce ruszy jej przebudowa na odcinku od ul. Glinianej do ul. Szkolnej. – Dziś mamy tu jezdnię i głębokie rowy. Z jednej strony jest rozwalający się chodnik, a z drugiej wydeptana ścieżka – mówił Burmistrz Brwinowa Arkadiusz Kosiński. – Największym zakresem prac będzie budowa kanalizacji deszczowej z retencją. Wkopane zostaną rury o olbrzymiej średnicy, by retencjonować wodę deszczową. Oprócz budowy odwodnienia zamówienie obejmuje m.in. przebudowę jezdni, zjazdów, budowę chodników oraz ciągów pieszo-rowerowych. Inwestycja ta jest przykładem współpracy między MZDW, a Gminą Brwinów, która poniosła koszt dokumentacji projektowej i budowy oświetlenia ulicznego, w tym doświetlenia wszystkich przejść dla pieszych. Cała inwestycja pochłonie 11 mln zł, a realizować ją będzie INVEST AG z Warszawy. Warto dodać, że niedługo wzdłuż drogi będzie poprowadzona nowa ścieżka rowerowa. Jak informował nas Arkadiusz Kosiński: – Na pierwPrzebudują drogę 720 O! BRWINÓW szym, prostym odcinku mamy już pozwolenie na budowę ścieżki rowerowej. Czekamy na pozwolenie w trybie ZRiD od łuku na Biskupicach aż do samego Czubina. To nie jedyny remont tej drogi w najbliższym czasie. Zarząd MZDW rozstrzygnął przetarg na wykonanie nakładki na drodze 720 w Otrębusach od WKD do Ronda Mazowsze i dalej od ronda w kierunku Nadarzyna do ul. Sosnowej. Kamil Kubacki fot. FB/Arkadiusz Kosiński Potwierdziły się nasze nieoficjalne informacje z poprzedniego numeru dotyczące przedterminowych wyborów na Wójta Gminy Jaktorów. Wybory odbędą się w niedzielę, 6 sierpnia br. Wystartują w nich następujący kandydaci: • Barańska Iwona – KWW Przyjazna Gmina Jaktorów • Drązikowski Rafał – KWW Rafała Drązikowskiego • Połutrenko Grzegorz – KWW Wspólna Gmina Kamil Kubacki Wybory 6 sierpnia O! JAKTORÓW
O! nr 12/2023 SAMORZĄD 3 M A T E R I A Ł Z E W N Ę T R Z N Y O! BRWINÓW Najnowszy brwinowski mural, obraz inspirowany rysunkiem Artura Grottgera „Kucie kos”, został wykonany na budynku dawnej kuźni u zbiegu ulic Biskupickiej i Dworskiej. Nowy mural został pomyślany jako uczczenie przypadającej w tym roku 160. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Na konkurs, podczas którego wyłoniono zwycięski projekt, zgłoszono 6 prac. Jego autorem okazał się Piotr Topczyłko. We wnętrzu kuźni widać sylwetki powstańców styczniowych. – Jednym z nich jest młody, wówczas 18-letni Adam Chmielowski, późniejszy święty Brat Albert. Właśnie z nim związany jest brwinowski wątek dzieła. Rodzice Adama brali ślub w kościele w Brwinowie w 1838 roku – zaznacza Burmistrz Arkadiusz Kosiński. Pierwszym muralem, jaki powstał w Brwinowie, było odwzorowanie postaci Wacława Kowalskiego oraz symboliczne nawiązanie do Brwinowskie murale Murale na stałe wpisały się już w krajobraz Brwinowa. Spacer po mieście to idealna okazja do poznania i przyjrzenia się lokalnym dziełom. Od lipca można podziwiać nowy mural przy ul. Dworskiej. ważnego wydarzenia – pierwszego przejazdu pociągu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej 14 czerwca 1845 r. z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego. Mural znajduje się na stacji transformatorowej usytuowanej u zbiegu głównych ulic – Pszczelińskiej oraz Wilsona. Został wykonany w 2016 r. według projektu Dawida Celeka. Tuż obok, na budynku strażnicy OSP znajduje się kolejny mural, przedstawiający strażaków szykujących się do akcji. Zaprojektowany i namalowany przez Piotra Topczyłkę w 2018 r. tworzy wrażenie możliwości zajrzenia do wnętrza budynku. Oprócz murali wykonanych na zlecenie Urzędu Gminy Brwinów można zobaczyć dzieła lokalnych artystów. Przy ulicy Pszczelińskiej znajdziemy kolorowe ogrodzenie, które zdobią napisy. Spacerując biegnącą wzdłuż torów kolejowych ulicą Pruszkowską, w okolicy ulicy Wspólnej można zauważyć różowo-fioletowy napis Brwinów znajdujący się na tyłach garaży pobliskiego osiedla. Ożywiają go m.in. sylwetki rowerzysty i deskorolkarza. W środę, 21 czerwca w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Michałowice odbyło się spotkanie w sprawie zagospodarowania terenów w Regułach przy Al. Jerozolimskich. W spotkaniu wzięło udział bardzo wielu mieszkańców. Niestety, wizja zagospodarowania tego terenu proponowana przez inwestora bardzo mocno rozminęła się z oczekiwaniami mieszkańców. Co robi gmina? W pierwszej części spotkania Wójt Małgorzata Pachecka wraz z architektką odpowiedzialną za przygotowanie zaktualizowanych planów przedstawiły analizę dotyczącą tego mającego blisko 40 ha terenu. Obowiązuje tam plan z 2002 r. Przeznacza on część zachodnią pod zabudowę mieszkaniowo-usługową. Cały pozostały obszar przeznaczony jest pod zabudowę usługową. Obecnie trwają prace nad nowym planem. Czego chce inwestor? W 2023 r. firma Hillwood, właściciel terenu, wystąpiła o zmianę planów na umożliwiające budowę datacenter. Jak tłumaczyła Małgorzata Pachecka: – Inwestor złożył wnioski zgodnie z obowiązującym planem, który nie pasuje urzędowi i mieszkańcom. Podczas spotkań z Radami sołeckimi ustalono, że mieszkańcy chcą poznać te plany, ale w momencie, gdy będą już Gorąco na spotkaniu w sprawie datacenter O! MICHAŁOWICE na to dokumenty. Firma zawiesiła swój wniosek, chce je przedstawić. Inwestor pokazał projekt datacenter. Zaznaczył, że plant te są niezgodne ze studium, stąd wniosek o zmianę studium. Pokazał też wersję projektu zgodnego z obowiązującymi planami. Mieszkańcy są na NIE! Propozycja ta nie spotkała się z akceptacją mieszkańców. Trzeba przyznać, że w wiele osób, wprowadzonych w błąd przez czarny PR, było nieprzychylne tej inwestycji. Mieszkańcy najbardziej obawiają się kwestii związanych z oddziaływaniem środowiska, zwłaszcza dotyczących generatorów prądu i sytemu chłodzenia. Ich obawy bez wątpienia nie są bezpodstawne, ale chyba wyolbrzymione. Mieszkańcy pytali o kwestie uchwalenia nowych planów. W odpowiedzi Wójt Małgorzata Pachecka przypomniała, że zapowiadała wypracowanie planów w czasie konsultacji, co właśnie się dzieje. Wójt zaznaczyła, że jest przeciwna zabudowie magazynowej i z tego powodu, kiedy do przygotowywanego planu spłynęły wnioski radnych, przedstawiła rezultat w formie pierwszego wyłożenia. Co może wydarzyć się dalej? Na pewno budowa datacenter jest korzystniejsza dla gminy. Niestety, pomysł ten budzi duży sprzeciw wśród mieszkańców. Z drugiej strony trudno mówić o utrzymaniu kameralnego charakteru gminy, gdy na te tereny może wprowadzić się ponad 1500 nowych mieszkańców. Nie da się ukryć jednak, że taki jest głos dużej grupy mieszkańców tych terenów. Co może zrobić inwestor? Na podstawie obecnie obowiązujących planów i rozpoczętej procedury pozwolenia na budowę, inwestor teoretycznie może wybudować najmniej korzystne dla mieszkańców obiekty – hale magazynowe. Stąd warto rozmawiać z inwestorem, by swój pomysł zmienił. Jak twierdzi, może też wybudować datacenter w wariancie mniej korzystnym dla mieszkańców. Tyle teorii. W praktyce, aby powstały tu hale, musi być do nich dojazd. Z informacji, które mamy, wynika, że MZDW nie pozwoli na wybudowanie na odcinku al. Jerozolimskich przylegających do działki pełnego skrzyżowani. Brak takiego rozwiązania uniemożliwia wykorzystanie terenu w ten sposób. Budowa datacenter dla właściciela może okazać się proceduralnym koszmarem, który mieszkańcy, wykorzystując kruczki prawne i powolność polskich sądów, będą blokować przez długie lata. Czy wizja tak problematycznej inwestycji zniechęci inwestora do jej realizacji? Zapewne zwycięży tu rachunek ekonomiczny, stąd ważne jest wypracowanie rozwiązania satysfakcjonującego obie strony. Kompromis ważny dla wszystkich. Procedurą pozwolenia na budowę zajmować się będzie starostwo powiatowe. Zapytaliśmy o tę inwestycję obecnego na spotkaniu członka Zarządu powiatu i mieszkańca Reguł, Wojciecha Hernera. – Oczekiwania mieszkańców zawarte były w studium i to w jego kierunku powinny być dostosowane plany. Chcemy zachowania charakteru gminy. Powstają duże hale w Sokołowie i to wystarczy – mówił nam Wojciech Herner. – Na spotkaniu nie poznaliśmy zbyt wielu szczegółów inwestycji. Może tu powstać datacenter, ale także zupełnie coś innego. Mieszkańcy chcą mieszkać w spokojnej, zielonej okolicy. Mam nadzieję, że plan zostanie dostosowany do studium, zanim powstaną hale. Patrząc z perspektywy na to spotkanie, widać olbrzymi dysonans co do przyszłości tych terenów między oczekiwaniami mieszkańców, a inwestora i gminy. Warto pamiętać też o obietnicach, które padły w poprzednich wyborach. Po spotkaniu widać, że dla wielu mieszkańców są one bardzo ważne. Zachęcamy do zapoznania się z szerszą relacją po zeskanowaniu kodu QR. Kamil Kubacki
4 KULTURA O! nr 12/2023 M A T E R I A Ł Z E W N Ę T R Z N Y Informacje przygotowane przez Urząd Gminy Michałowice www.michalowice.pl Aby zrozumieć, dlaczego Zielona Willa jest tak ważna dla tożsamości Komorowa, trzeba najpierw wspomnieć jaka jest geneza tego podwarszawskiego osiedla. Powstało ono w latach 30. XX w., w czasach gdy młode państwo polskie szukało różnych sposobów na rozwiązanie problemów mieszkaniowych. Jednym z pomysłów była budowa Miast Ogrodów, wzorowanych na pomyśle z początku XX w., którego autorem był Ebenezer Howard. Idea zakładała budowę miast łączących w sobie zalety miasta z jego rozrywkami i możliwościami zarabiania na życie, z zaletami wsi, jakimi są kontakt z naturą, czyste powietrze i niskie koszty życia. Na początku XX w. powstało kilka miast według pomysłu Howarda, pierwszym było Letchworth położone około 50 km od Londynu. Miasta Ogrody miały być miastaSpacer po historii Komorowa - Zielona Willa 16 czerwca br. Towarzystwo Miasta Ogrodu Komorów „Komorowianie” zaprosiło mieszkańców gminy na spacer pt.: „Miasto Ogród Komorów - osiedle nowoczesne”. Spotkanie poprowadziło małżeństwo mieszkających w Komorowie architektów, Dorota i Wojciech Bagińscy, którzy od wielu lat opracowują historię niezwykłego zabytku, niepozornego domu drewnianego przy ulicy Krasińskiego, zwanego „Zieloną Willą”. mi satelickimi wielkich metropolii, ich fundamentalną cechą miało być dobre połączenie komunikacyjne z dużym miastem. Dlatego na trasie uruchomionej w 1927 r. Elektrycznej Kolei Dojazdowej, która była wielką chlubą odrodzonej Polski, zaprojektowano kilka osiedli o charakterze Miast Ogrodów: Milanówek, Podkowa Leśna i właśnie „nowoczesne osiedle Miasto Ogród Komorów” – jak swój plan parcelacyjny zatytułował w 1929 r. mierniczy przysięgły inżynier Tadeusz Szymański. Na przełomie lat 20-tych i 30-tych XX w. Polska poprzez przepisy i działalność instytucji, m.in. państwowych banków, intensywnie propagowała rozwój form osadniczych i modelu domu, który miał być zdrowym, dostępnym finansowo i funkcjonalnym miejscem do życia. Organizowanie wystaw i konkursów, tworzenie modelowych – wzorcowych obiektów, było jedną z najskuteczniejszych form upowszechniania nowego modelu mieszkania. Takim obiektem miał być dom państwa Grabowskich (pierwszych właścicieli Zielonej Willi, współzałożycieli Spółdzielni Mieszkaniowej Pracowników Państwowego Banku Rolnego w Warszawie) i ich użytkowy ogród przy ul. Krasińskiego 34. Miał pokazywać, jak można tanio i szybko zbudować ładny i funkcjonalny dom. Zaprojektowali go, w duchu obowiązującego wówczas modernizmu, dwaj znamienici architekci – Bohdan Lachert i Józef Szanajca. Budynek powstał przy dużym udziale budulca drewnianego, ściany są oszalowane z zewnątrz deskami, pod którymi jest warstwa „murobloku” czyli materiału powstałego z odpadów drewnianych zmieszanych z wapnem i cementem, a pod tym mur z cegieł, ale stawianych na sztorc. Cała ściana ma 28 centymetrów grubości, ale spełnia całkiem wyśrubowane normy przewodnictwa cieplnego, tak więc budynek nie tylko był tani w budowie, ale również tani w eksploatacji. Jakość wykonania jest tak duża, że do dziś większość elementów, w tym całe zewnętrzne deskowanie, jest oryginalna. Cechą charakterystyczną budynku są ogromne, wysokie na przeszło 3 metry okna salonu i przestronny taras od strony południowej. O kunszcie architektów świadczy fakt, że uważnie studiowali kąty i kierunki padania promieni słonecznych o różnych porach roku tak, by zapewnić optymalne doświetlenie wewnątrz. Okna i taras nadają niezwykłej lekkości budynkowi, który przez to wydaje się być mniejszym niż jest w rzeczywistości. W środę 21 czerwca w sali widowiskowej CKiS odbyło się zakończenie roku artystycznego dla Szkoły Baletowej TOOLI, Klubu Sportowego Alpha Gym oraz Klubu Sportowego GOLD SPORT. Młodzi adepci tańca, a także ich choreografowie, uraczyli nas ponad czterdziestoma pokazami różnego rodzaju tańca. Byli mali i duzi, ale na końcu najważniejsi byli rodzice. Bo to dzięki nim i ich chęciom młodzi mogą tańczyć i rozwijać swoje pasje i talenty. – To był kolejny wyjątkowy rok. Wyjątkowy, bo wydarzyło się wiele dobrego. Otaczam się wspaniałymi ludźmi – wszystkimi moimi tanecznymi dziećmi, zjawiskowymi instruktorami, do których mogę mieć pełne zaufanie, rodzicami, którzy są obok gotowi, by wspierać i wszystkimi przyjaciółmi klubu. Czuję wdzięczność i radość – mówiła po wydarzeniu Marta Lesiewicz, szef wszystkich szefów w klubie. Na scenie wystąpiły wszystkie grupy wiekowe, które tańczą w zespole Gold Sport, ale najważniejsi z nich dali popis swoich umiejętności na sam koniec. Zatańczyli dla nas Mistrzowie Polski oraz uczestniczy Mistrzostw Europy (grupa Gold 1), ale także inna grupa wiekowa (Gold 2) będąca także finalistą Pucharu Polski sygnowanego WADF – World Artistic Dance Federation. Serdecznie dziękujemy zespołowi za zaproszenie na to wydarzenie. To był niezapomniany wieczór spędzony z tanecznymi popisami wielce uzdolnionej młodzieży. Sala pękała w szwach, a to dopiero początek dobrego, bowiem Klub Sportowy Gold Sport założony został dopiero w 2018 r., więc mamy nadzieję, że za rok spotkamy się w tym samym miejscu, a gablota z pucharami będzie musiała zostać poszerzona! Tymoteusz Janczak Taneczne zakończenie roku O! PRUSZKÓW fot. Tymoteusz Janczak Do końca 2024 r. w Komorowie na terenie parku przy stacji WKD powstanie wyczekiwane od ponad 20 lat Centrum Inicjatyw Kulturalnych. 28 czerwca br. Wójt Małgorzata Pachecka podpisała umowę z wykonawcą na budowę tego ciekawego i wyjątkowego pod wieloma względami budynku. – Szczęśliwie jesteśmy w takim momencie, na który społeczność Komorowa czekała ponad 20 lat – mówiła Małgorzata Pachecka. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłam projekt „domu kultury” w Komorowie, miał postać rysunku na papierowej serwetce. Narysował go prof. Andrzej Tyszka, a przyniosła Lidia Kulczyńska-Pilich. Był to projekt bardzo ambitny. Współczesny projekt też jest ambitny. Pomysł utworzenia miejsca specjalnie dla wydarzeń kulturalnych ma wiele lat. O ten obiekt upominało się wiele stowarzyszeń, wielu przedstawicieli rad osiedli, czy radnych z terenu Komorowa. Warto dodać, że budowa ta nie byłaby możliwa bez 2 mln zł wsparcia od Marszałka Adama Struzika, w imieniu którego list odczytała członek Rady Powiatu Agnieszka Kuźmińska. Podczas podpisywania umowy o tym wyjątkowym projekcie mówili projektanci. Jak zaznaczyli, pierwotną Centrum Inicjatyw Kulturalnych powstanie w Komorowie O! MICHAŁOWICE intencją było, aby obiekt wtapiał się w sąsiedztwo, ale jednocześnie odpowiadał na potrzeby lokalnej społeczności. Budynek będzie składał się z 5 brył, z której każda spełniać będzie inną funkcję. Pomysłodawcy starali się przeanalizować historię architektury Komorowa, stąd drewniana elewacja, która jest nawiązaniem do pierwszej zabudowy Komorowa, czy proste kształty będące nawiązaniem do modernistycznej zabudowy tego miasta-ogrodu. Rozdzielenie budynku na 5 brył jest też związane z tym, że projektanci starali się zachować cały drzewostan zastany na działce. Dzięki temu budynek w pełni komponuje się z otoczeniem. Wykonawcą Centrum Inicjatyw Kulturalnych będzie firma MPJ Sp. z o.o. z Warszawy, a wartość przetargu realizowanej inwestycji opiewa na kwotę 13 348 179,17 zł. Kamil Kubacki fot. Kamil Kubacki fot. UG Michałowice Widok budynku od strony parku.
O! nr 12/2023 KULTURA 5 2 lipca odbył się pierwszy w tym roku plenerowy koncert z cyklu „Letnie Granie”. Otwarcia dokonała Aneta Majak – dyrektor MCK z Katarzyną Gizińską – Sąsiedzkie Granie z Michałowic, która zainicjowała współpracę w takich wydarzeniach w ubiegłym roku. Na scenie zainstalowanej w Zielonym Dołku wystąpił duet Sebastian Riedel (gitara i wokal) i Michał Kielak (harmonijka ustna), z utworami w stylu bluesa i rocka. Przestrzeń przeznaczona w Zielonym Dołku na widownię z trudem mieściła wszystkich przybyłych milanowian, a także licznych gości z okolicznych miejscowości. Zajęte były nie tylko przygotowane krzesła i leżaki, widzowie siedzieli na trawie, na ławkach odległych od sceny, a nawet stali w alejkach. Z reakcji publiczności na kolejne utwory można było wywnioskować, że repertuar obu muzyków jest dobrze znany i wielokrotnie słowa piosenek były podchwytywane przez liczne grupy (w każdym wieku) na widowni. Sebastian Riedel i Michał Kielak, mimo, że nie tworzą stałego zespołu i występują w duecie okazjonalnie, doskonale do siebie pasują i wzajemnie uzupełniają, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Oczywiście po ponad godzinnym koncercie był bis, a na koniec pani Gizińska obdarowała muzyków pięknymi słonecznikami. Michał Inkielman Noc świętojańska to najkrótsza noc w roku i przypada z 23 na 24 czerwca. W całej Polsce w sobotę, zgodnie z przyjętą tradycją, organizowane są wówczas w wielu miejscach imprezy zwane „Wiankami”. W Grodzisku Mazowieckim dla mieszkańców przygotowano interesujące i kreatywne zadania, zabawy dla dzieci, ekologiczne warsztaty oraz pokazy taneczno-woklane. 24 czerwca na Stawach Walczewskiego odbyły się „Grodziskie Wianki”. Tego dnia tuż po południu startował Eko Pilnik. Od samego początku w pobliżu boiska do siatkówki plażowej czekało wiele atrakcji, w tym formowanie kul siennych, tworzenie zakładek z suszonych kwiatów czy budowanie ekoszałasów. Dodatkowo skorzystać można było, m. in.: ze szkolenia z sadzenia kwiatów do doniczki oraz spotkania z doradcą na temat ochrony i bezpieczeństwa środowiska. Każdy mógł uczestniczyć też w warsztatach plastycznych oraz wspólnym robieniu wianków. Dla dzieci dostępne były stoiska, na których odbywało się malowanie twarzy i robienie warkoczyków. Największą atrakcją, która wzbudziła zainteresowanie u najmłodszych, były ogromne bańki mydlane. Oficjalna część rozpoczęła się o godz. 15:00. Na scenie jako pierwsza wystąpiła Młodzieżowa Orkiestra Dęta pod batutą Tomasza Kirszlinga. Następnie rozpoczął się pokaz taneczny Dancing Queen Studio Tańca i Brodway Dance Ladies wraz z grupą Hit It oraz Zosią Świcą. Zespół rockowy w składzie Kuba, Alicja, Franek, Antek i Michał występujący pod nazwą The Wrackage swoim wykonaniem przyciągnął uwagę nieco młodszej publiczności. Warto wspomnieć, że przed młodymi muzykami zaprezentowały się dwie początkujące solistki z grupy wokalnej Dagmary Jaworskiej – Zuzia i Natalia. Na zakończenie pojawił zespół PERCIVAL. Magdalena Drewnowska Wianki – letnia impreza roku O! GRODZISK MAZOWIECKI Tegoroczne wakacje w Gminie Żabia Wola rozpoczęły się podobnie jak w poprzednich latach, hasłem dobrej zabawy na najwyższym poziomie. To wszystko dzięki działającej przez całe wakacje Strefie Relaksu i Sołeckiemu Graniu. Po zeszłorocznym sukcesie Sołeckiego Grania nie mogło zabraknąć tego cyklu w tegorocznym kalendarzu wydarzeń. Już 1 lipca na mieszkańców Władysławowa czekał koncert zespoły Bzzyk Band. Tydzień później mieszkańcy Lisówka bawili się przy lekkiej swingującej muzyce Paki z Kercelaka. W miniony weekend do tańca mieszkańców Słubicy porwał zespół FREE. Warto wspomnieć, że to dopiero początek atrakcji i na mieszkańców Żabiej Woli czekają w najbliższym czasie koncerty zespołów The Neighbours, Ani Kysiak, Kapeli z Targówka, Kapeli z Mostówki i zespołu Get Lucky. W te wakacje, już czwarty rok z rzędu, z pomysłu Sekretarza Gminy Dariusza Dąbrowskiego, działa Strefa Relaksu. W wakacyjne gorące dni każZaczynamy Letnie Granie O! MILANÓWEK fot. Magdalena Drewnowska fot. Michał Inkielman Zabawa i relaks O! ŻABIA WOLA dy może przyjść do parku obok Domu Kultury, odpocząć i zrelaksować się. Każdy może poczytać w spokoju książki czekające w „domkach na kurzych stopkach”, pograć w planszówki, wziąć udział w grach terenowych oraz uczestniczyć w licznych zajęciach, nie tylko dla najmłodszych. Wiele z zajęć, jak przystało na „Gminę z naturą” dotyczy ekologii i ochrony środowiska. Z początkiem lipca zorganizowany został m.in. piknik z psem. Marcin Bartkiewicz fot. DK Żabia Wola W ostatnich dniach rozpoczęła się rozbiórka starego grodziskiego kina „Wolność”, budynku darzonego przez wielu mieszkańców naszej okolicy wielkim sentymentem. Historia kina sięga 1948 r., gdy wylano fundamenty. Gotowy obiekt oddano do użytku w 1962 r. Zaopatrywane przez Centralę Rozpowszechniania Filmów było kinem „zeroekranowym”, co oznaczało dostęp do kopii najnowszych filmów w pierwszym możliwym terminie. Wyposażone w nowoczesny system nagłośnienia i projekcji obrazu kino mogło pomieścić nawet 400 osób. Warto przypomnieć, że w podziemiach kina od 1969 r. działał legendarny klub muzyczny „Opty”. Ostatni seans i pożegnanie z kinem „Wolność” miało miejsce w czerwcu 2008 r. Od tego czasu obiekt służył tenisistom stołowym z KS Bogoria, którzy w ostatnim czasie przenieśli się do jednej z szuflad CAIiS. Niestety, stan techniczny budynku, który od początku istnienia zmagał się z problemem wilgoci, wentylacji pomieszczeń i wadami instalacji elektrycznej, wykluczał jego dalszą eksploatację. Pozostają wspomnienia. Marcin Bartkiewicz Kino przechodzi do historii O! GRODZISK MAZOWIECKI fot. Łukasz Nowacki
6 MATERIAŁ WYBORCZY SFINANSOWANY ZE ŚRODKÓW KWW RAFAŁA DRĄZIKOWSKIEGO O! nr 12/2023
O! nr 12/2023 M A T E R I A Ł Z E W N Ę T R Z N Y 7
8 O! nr 12/2023 Milanowskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. ul. Spacerowa 4, 05-822 Milanówek poszukuje pracownika na stanowisko: MONTER KONSERWATOR SIECI WOD-KAN Zakres obowiązków: wymiana uszkodzonej armatury wod-kan, inspekcja przykanalików, kanałów sanitarnych, studni rewizyjnych, wpustów ulicznych, zasuw, skrzynek hydrantowych, usuwanie awarii wod-kan, przywracanie nawierzchni po wykonaniu prac na sieci wod-kan, prace podczas budowy sieci wod-kan, montaż i wymiana wodomierzy, wykonywanie innych prac związanych z eksploatacją urządzeń i obiektów wod-kan. Wymagania: prawo jazdy kat. B, gotowość do pracy w godzinach nadliczbowych przy usuwaniu awarii. Mile widziane: prawo jazdy kat. C + E, uprawnienia operatora żurawi przenośnych II Ż, uprawnienia operatora koparko-ładowarki III kat., uprawnienia operatora koparki jednonaczyniowej III kat. do 25 t. Oferujemy: zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, pakiet prywatnej opieki medycznej. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres: [email protected] lub o dostarczenie do siedziby Spółki przy ul. Spacerowej 4 w Milanówku w godz. 8:00 - 16:00. W treści CV prosimy umieścić formułę: “Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez MPWiK Sp. z o.o. moich danych osobowych na potrzeby bieżącego procesu rekrutacyjnego”. Informacja RODO dostępna na stronie www.mpwik-milanowek.pl Dworek w Żabiej Woli, w którym siedzibę ma Dom Kultury i Biblioteka Publiczna, niedługo przejdzie remont To wszystko dzięki środkom pozyskanym z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Gmina pozyskała na remont blisko 1 mln zł. Prace obejmą działania wynikające z zaleceń Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz w związku z ekspertyzą techniczną przeprowadzoną na zlecenie gminy. Są to m. in.: W ostatnich dniach poznaliśmy kandydatów startujących w wyborach na Wójta Jaktorowa. Jeden z nich, Grzegorz Połutrenko wzbudza bardzo wiele kontrowersji przez wydaną wcześniej opinię, w której podawał się za ornitologa. – Jak ten człowiek [red. Grzegorz Połutrenko] ma czelność startować w wyborach?!. Tu kreuje się na wielkiego ekologa, a w lubelskim za sprawą jego opinii wycięli 60 zdrowych drzew w Parku Ludowym. Zrobili to w okręgu lęgowym – pisał do nas czytelnik Pan Krzysztof. Postanowiliśmy zweryfikować te wypowiedzi. Okazuje się, że sprawa była bardzo poważna i opisał ją „Kurier Lubelski”. We wspomnianym artykule możemy przeczytać o tym, jak dzięki opinii Grzegorza Połutrenko wycięto w Parku Ludowym, jednym z istotniejszych elementów w strukturze ekologicznej Lublina, w środku sezonu lęgowego, 60 zdrowych drzew. Drzewa były wycięte pod budzącą wówczas wiele kontrowersji rozbudowę hali Międzynarodowych Targów Lubelskich. Sam fakt wycinki budził olbrzymi sprzeciw społeczny. Podczas kontroli zleconej przez lubelski ratusz okazało się, że inwestor działał zgodnie z prawem, między innymi dzięki opinii ornitologa, Grzegorza Połutrenki. To dzięki niej mógł przeprowadzić wycinkę w okresie lęgowym. – To chyba jakiś żart! Przecież to była zbrodnia w biały dzień (…) – wypowiadał się dla Kuriera Lubelskiego dr Waldemar Biaduń. – Ekspert z Mazowsza [red. Grzegorz Połutrenko] zajrzał tu na chwilę, a ja znam park i jego awifaunę, jak własną kieszeń. Prowadzę tu dokładne badania od ponad 30 lat i wiem, co mówię. Wycinka doprowadziła do zagłady kilkunastu gatunków piskląt i wypłoszyła żyjące tu ptaki. Grzegorz Połutrenko w Gminie Jaktorów kreuje się na obrońcę środowiska naturalnego. Z drugiej strony przygotował na zlecenie prywatnego inwestora opinię pozwalającą na „zbrodnie” i „zagładę kilkunastu gatunków piskląt”. Która twarz kandydata jest prawdziwa? Tomasz Zawadzki Farbowany lis? O! JAKTORÓW Spółka CPK opublikowała Master Plan – kluczowy dokument określający koncepcję rozwoju lotniska. Opracowanie to zawiera wytyczne dla projektantów i wykonawców. Dla nas było kopalnią wiedzy o założeniach i planach rozbudowy węzła. Czy możliwe jest wyprowadzenie węzła kolejowego z Jaktorowa? – Ten dokument to podsumowanie wielomiesięcznych prac nad długoterminową koncepcją rozwoju lotniska i multimodalnego węzła CPK. W Master Planie znalazły się również m.in. warianty realizacji i kolejne etapy rozbudowy. (…) Kluczowym elementem projektowanej infrastruktury będzie pierwsza stacja kolejowa tak bardzo zintegrowana z portem lotniczym – mówi Mikołaj Wild, prezes spółki CPK. Dokument przedstawia etapy rozwoju lotniska CPK: od jego uruchomienia, które jest planowane w 2028 r., poprzez kolejne fazy, aż do 2060 r. Jest zgodny z prognozami IATA, które powstały w trzech scenariuszach – niskim, bazowym i wysokim. W scenariuszu bazowym poziom 40 mln pasażerów zostanie osiągnięty ok. 2035 r., co oznaczałoby konieczność rozbudowy infrastruktury. Po północnej stronie terminala powstanie dworzec kolejowy z sześcioma podziemnymi peronami obsługujący połączenia dalekobieżne, regionalne i aglomeracyjne. Do tego dworca pociągi muszą dojechać, a większość rozjazdów planowana jest na terenie Gminy Jaktorów. Wszystkie dostępne dotąd dokumenty nie uwzględniały planów lotniska i najbliższych okolic. Teraz mogliśmy poznać ich cel. Pytanie więc, czy pociągi jadące w kierunku południowym muszą mieć wszystkie rozjazdy na terenie Jaktorowa? Czy nie można tych torów puścić po zachodniej stronie Żyrardowa? Czy zjazdy z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Warszawy są konieczne, skoro przewiduje się połączenie z linią kolejową Warszawa-Poznań? Warto, by na ten temat wypowiedzieli się eksperci i pokazali model alternatywnego rozwiązania. Z tej wiedzy przyszłemu wójtowi, zdeterminowanemu bronić Gminy Jaktorów przed torami, na pewno uda się zrobić pożytek. Więcej szczegółowych informacji dostępne jest na naszych stronach i po zeskanowaniu kodu QR. Tomasz Zawadzki fot. zdjęcie poglądowe CPK pokazuje Master Plan… …a my poznajemy szczegóły węzła kolejowego O! BARANÓW O! JAKTORÓW Dom Kultury odzyska blask O! ŻABIA WOLA • naprawa konstrukcji więźby dachowej i pokrycia dachowego oraz ocieplenie połaci dachowej, • naprawa elewacji, schodów i cokołów, • wymiana/renowacja stolarki okiennej i drzwiowej zewnętrznej, • naprawa rys i pęknięć ścian wewnętrznych, zawilgoconych stropów i ścian. Przewidywana wartość inwestycji to 1 041 580,53 zł, z czego ponad 96 % to środki pochodzące z dotacji. Marcin Bartkiewicz fot. Mariusz Sztompka SPOŁECZEŃSTWO
Informacje z Powiatu Pruszkowskiego Pruszków, ul. Drzymały 30, tel. +48 22 738-14-08 www.powiat.pruszkow.pl 27 czerwca, w trakcie LVI sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego Radni udzielili Zarządowi Powiatu Pruszkowskiego wotum zaufania oraz absolutorium za 2022 r. Na początku posiedzenia zaprezentowano Raport o stanie Powiatu Pruszkowskiego 2022. Po prezentacji nadszedł czas na merytoryczną debatę nad dokumentem. Jaki był wynik dyskusji? Radni Powiatu Pruszkowskiego pozytywnie ocenili treść zawartą w raporcie udzielając Zarządowi Powiatu Pruszkowskiego wotum zaufania! W dalszej części sesji odbyło się głosowanie nad udzieleniem Zarządowi Powiatu Pruszkowskiego absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2022 rok. Każdy z Radnych oddawał swój głos po wcześniejszej analizie sprawozdania z wykonania budżetu za 2022 r. wraz z: • opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie, • sprawozdaniem finansowym za 2022 r., • opinią niezależnego biegłego rewidenta, • informacją o stanie mienia Powiatu Pruszkowskiego, • stanowiskiem Komisji Rewizyjnej. Wykonanie budżetu na dzień 31 grudnia 2022 roku przedstawiało się następująco: dochody wyniosły 257 039 844 zł, tj. 105,5 % planu, a wydatki 259 160 231 zł, tj. 92,55 % planu. Wynik budżetu za 2022 r. zamknął się deficytem w wysokości 2 120 387 zł. Zarząd Powiatu Pruszkowskiego z wotum zaufania i absolutorium za 2022 rok ! Wszystkie przedstawione sprawozdania i opinie stanowiły solidną podstawę do pozytywnej oceny gospodarki finansowej prowadzonej przez Zarząd Powiatu. Wynik głosowania nie mógł być inny: Radni udzielili Zarządowi Powiatu absolutorium, głosując 16 „za” do 8 „przeciw”. Jak podsumowali 2022 r. Członkowie Zarządu Powiatu Pruszkowskiego, których praca na rzecz mieszkańców powiatu pruszkowskiego podlegała dziś „ocenie”, spotykając się z uznaniem Rady Powiatu? Przeczytajcie poniżej: Krzysztof Rymuza, Starosta Pruszkowski: Kończąca się pandemia, wojna w Ukrainie oraz szalejąca inflacja – to były wyzwania, przed którymi stanęliśmy w 2022 r. w powiecie pruszkowskim. Mimo tego, dzięki koncentrowaniu się na celach, a nie skupiając się na utrudnieniach, realizowaliśmy inwestycje i budowaliśmy drogi we wszystkich gminach naszego powiatu. Kadencja 2018-2024 to przede wszystkim kluczowe inwestycje kubaturowe: otworzyliśmy nowy Pawilon D w Szpitalu Powiatowym, trwa przebudowa liceum im. T. Kościuszki w Pruszkowie, budowa drugiego budynku Zespołu Szkół Specjalnych im. ks. J. Twardowskiego w Pruszkowie oraz pływalni w Pruszkowie i nowoczesnego Powiatowego Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego w Brwinowie. Był to także istotny rok w zakresie współpracy administracji rządowej i samorządowej. Współpraca pomiędzy powiatem, a gminami Miasto Pruszków, Miasto Piastów i spółką PKP PLK S.A. doprowadziła do budowy wiaduktu w ciągu ulicy Warszawskiej i Grunwaldzkiej. Jest to przykład najlepszych rozwiązań poprawiających komunikację na terenie naszego powiatu. Jak do tej pory, także w 2022 r. wspieraliśmy inicjatywy społeczne skierowane do naszych mieszkańców. Dofinansowaliśmy 70 projektów realizowanych przez organizacje pozarządowe, na łączną kwotę ponad 330 tys. zł oraz współorganizowaliśmy pod egidą Patronatu Starosty, 42 wydarzenia kulturalne i sportowe. Grzegorz Kamiński, Wicestarosta Pruszkowski: W 2022 r. Zarząd Powiatu stawiał na inwestycje poprawiające jakość życia naszych mieszkańców, m.in. przebudowany został most w Krakowianach nad rzeką Utratą, wyremontowano nawierzchnię ulicy Gordziałkowskiego w Pruszkowie, przeprowadzono remont nawierzchni ulicy Nadarzyńskiej i Żółwińskiej w Żółwinie i Owczarni. Pod koniec 2022 roku Zarząd Powiatu Pruszkowskiego podpisał umowę na budowę Powiatowego Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego. Do końca tego roku powstanie budynek, który będzie przykładem inkluzywności infrastruktury. Dążymy do zmniejszania wykluczenia osób z niepełnosprawnościami m.in. poprzez zwiększanie dostępności architektonicznej, tak aby powiat pruszkowski był powiatem bez barier! Agnieszka Kuźmińska, Członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego: Zarząd Powiatu inwestuje w edukację. Podniesienie jakości kształcenia oraz poprawa warunków nauczania i pracy w placówkach powiatowych to nasze priorytety. Trudno mówić o 2022 roku nie wspominając o wybuchu wojny w Ukrainie – to test z człowieczeństwa dla rządzących i społeczeństwa. Nasz powiat odwiedziło 16 tys. uchodźców uciekających przed wojną. Zarząd Powiatu zaangażował się w pomoc ukraińskiemu miastu Hostomel. Dzięki zaangażowaniu środków powiatowych, współpracy z gminami, wsparciu wielu darczyńców i sponsorów, do mieszkańców tego ukraińskiego miasta trafiła najpotrzebniejsza pomoc rzeczowa, a dzieci z Hostomela mogły przyjechać do naszego powiatu, aby oderwać się, choć na chwilę, od wojennej traumy. Wojciech Herner, Członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego: W 2022 roku zapoczątkowaliśmy trend sadzenia dużych drzew w pasach dróg powiatowych, zasadziliśmy m.in. platany w Alei Powstańców Warszawy w Regułach, dęby szypułkowe w ulicy Pruszkowskiej w Granicy, czy wierzby płaczące w ulicy Prusa w Pruszkowie. Dbamy o estetykę naszych dróg, dokonaliśmy wielu nasadzeń drzew, krzewów i kwiatów. Kładziemy nacisk na ochronę lasów, wód i jakości powietrza, stawiamy wymogi kompensacji przyrodniczej, promujemy działania proekologiczne. Poza czynnościami na polu ochrony środowiska z sukcesem pozyskujemy fundusze zewnętrzne. Powiat Pruszkowski wspólnie z jednostkami organizacyjnymi pozyskał w 2022 roku ponad 23 miliony dofinansowań zewnętrznych na realizację 19 nowych projektów. Wotum zaufania i absolutorium to „zielone światło” od Radnych dla Zarządu i jego strategii rozwoju naszego powiatu i wyraz aprobaty oraz poparcia dla dotychczasowych decyzji ekonomicznych. To właśnie dzięki efektywnemu zarządzaniu udało się zrealizować tak wiele zadań i inwestycji dla was, mieszkańców naszego powiatu. Zarząd Powiatu Pruszkowskiego dziękuje radnym za okazane zaufanie i współpracę, Pani Skarbnik i pracownikom Wydziału Budżetu i Finansów i wszystkim pracownikom Starostwa Powiatowego za zaangażowanie i najwyższy poziom realizacji zadań – to nasz wspólny sukces! Brwinowski Park Miejski jest jednym z lepszych przykładów na to, jak Brwinów z zaniedbanego, słynącego z dziur w drogach miasteczka zmienił się w ostatnich latach. Spacerując tam letnimi popołudniami, mamy tym większą przyjemność docenić te zmiany. – Mieszkam nieopodal parku i wiedziałem, kiedy pociąg przyjeżdża, kiedy ludzie wychodzą z kościoła, bo bali się iść przez park – mówił nam Burmistrz Arkadiusz Kosiński. – Nie było tam oświetlenia, chodnik był połamany. Gdy w 2013 r. zrobiliSymbol zmian O! BRWINÓW śmy pierwszą główną alejkę z oświetleniem i monitoringiem, to ruch pieszy z mojej ulicy zniknął. Te pierwsze inwestycje sprzed 10 lat były dopiero początkiem zmian w parku. Kolejne zmiany zaszły w 2017 r., ale najważniejszym zadaniem było uporanie się z uciążliwym zapachem unoszącym się nad stawem. Sytuację udało się poprawić już w 2019 r. Staw zachodni w Parku Miejskim poddany został renaturyzacji. Został oczyszczony, odmulony a na jego brzegach posadzono rośliny wodolubne. Do wody wpuszczone zostały specjalne bakterie, które mają za zadanie „wyżerać muł”. Na płytkim stawie pływa aerator, który napowietrza wodę. Na terenie za ogrodem botanicznym pojawiły się też „wieloryby” – są to mobilne deponatory, w których osad wydobyty ze stawu jest odsączany. Ta część parku też się wkrótce zmieni. – Chcemy zostawić tam taką dziką część przy stawie – mówił Arkadiusz Kosiński. – Wszyscy podziwiają kaczki, ale nikt się nie zastanawia, gdzie te kaczki mają mieszkać. Chcemy zostawić taką strefę, która będzie „rezerwatem kaczek”, a na części bliżej torów chcemy rozszerzyć ogród botaniczny. Warto dodać, że ogród botaniczny, otwarty w 2021 r., wraz z kolejnymi atrakcjami w parku, z roku na rok coraz piękniej pokryty jest roślinnością i jest miejscem wartym odwiedzenia przez wszystkich z okolicy. Ogród ten z resztą został w tym roku nagrodzony w konkursie „Innowacyjny Samorząd”. Z jednej strony remont parku to szacunek dla przyrody, z drugiej też szacunek dla historii. Odrestaurowana została pamiątkowa tablica, którą przeniesiono na pałac. Ostatnio zakończył się remont ściany pamięci. – W Parku Miejskim w Brwinowie w 1939 r. najpierw pochowano zmarłych z ran żołnierzy, a później po sąsiedzku ściany pamięci, w pałacyku Jana Tobolko, mieliśmy katownię niemieckiego Schupo – mówił Arkadiusz Kosiński. – Tam znajdował się jeden z masowych grobów, z którego ofiary zostały w 1945 r. ekshumowane na cmentarz. W latach 60-tych postawiono tę ścianę pamięci wykonaną z białej cegły. W ostatnich latach wykonaliśmy dokumentację projektową rozbiórki i budowy muru, ale z nieco lepszych materiałów. Niecałe 3 tygodnie temu udało nam się przebudowę skończyć. Wspomniane zmiany to nie koniec! W tym roku w Parku powstanie strefa work-out oraz tężnia na jego obrzeżu. Niestety, konserwator zabytków twierdząc, że solanka może zagrażać drzewom, nie zgodził się na budowę takiego obiektu w parku. Dlatego powstanie ona poza strefą konserwatorską, w kierunku ul. Sochaczewskiej. Kamil Kubacki Od środy 21 czerwca mieszkańcy Grodziska mogą odwiedzać miejsce stworzone specjalnie z myślą o ich czworonożnych pupilach. Obiekt powstały przy ulicy Na Laski 63, jest on ogrodzony i bezpieczny dla zwierząt. Z okazji otwarcia zorganizowano liczne atrakcje i zabawy. Oficjalnie w Grodzisku Mazowieckim otwarty został pierwszy wybieg dla psów. Inicjatywa stworzenia miejsca, w którym psy będą mogły czuć się pewnie i beztrosko była tematem dyskusji mieszkańców od kilku lat. Finalnie udało się wyprowadzić projekt w życie, a efekty pracy są już możliwe do zobaczenia. W trakcie trwania uroczyści wręczone zostały dyplomy właścicielom czworonogów, których najlepsi przyjaciele zwyciężyli w konkursie na ,,Gwiazdę psiego wyboru” a ich zdjęcia pojawiły się na tablicach. Program przygotowany dla uczestników zapewniał porady behawioralne oraz wskazówki udzielane przez trenera zwierząt. Na miejscu skorzystać można było również z różnych stoisk oferujących hotele dla psów, Straży Zwierząt PoPsi park otwarty O! GRODZISK MAZOWIECKI wiatu Grodziskiego, Ekopatrolu Straży Miejskiej oraz Schroniska dla psów w Korabiewicach. Wydarzeniu towarzyszyła poza tym zbiórka karmy dla szczeniąt. Udział w wydarzeniu wzięli min. Burmistrz Grodziska Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński, wiceburmistrzowie Norbert Ceglinski i Tomasz Krupski, przewodnicząca Rady Miejskiej Joanna Wróblewska, radny Tomasz Suchożebrski, rodziny z dziećmi, posiadacze czworonogów wraz z pupilami. Wybieg dla psów, to plac o powierzchni około 850 metrów kwadratowych, na którym psy mają okazję swobodnie pobiegać i nawiązać nowe znajomości. Na zamkniętym obszarze mogą skorzystać również z toru przeszkód. Odpowiedzialność za zachowanie i utrzymanie porządku zwierząt w danym miejscu, zgodnie z regulaminem umieszczonym na tablicy informacyjnej, ponosić będzie właściciel. Wprowadzenie pewnych reguł umożliwi czworonogom przystosowanie się do kontaktu z innymi ludźmi oraz nauczy przebywać na wspólnej przestrzeni razem z innych psami. Warto wspomnieć, że planowane jest wprowadzenie śluzy, która pozwoli przypiąć na smyczy pupila, a następnie swobodnie udać się z nim na spacer po ulicy. Teren ten będzie oddzielony od drogi i przestrzeni, na której bawią się zwierzęta. Magdalena Drewnowska fot. Magdalena Drewnowska O! nr 12/2023 SPOŁECZEŃSTWO 9
10 KOMUNIKACJA O! nr 12/2023 O! NADARZYN Wspólna praca i zaangażowanie dały stuprocentowe efekty. Działające dopiero od 5 lat nadarzyńskie liceum z każdym rokiem zyskuje na renomie i umacnia swoją pozycję wśród najlpszych szkół średnich powiatu pruszkowskiego. Uroczyste ogłoszenie wyników egzaminu maturalnego i rozdanie świadectw odbyło się 7 lipca w auli nadarzyńskiego liceum. Ogromna radość, spontaniczne przemówienia, wzruszenie oraz świętowanie sukcesu wszystkich uczniów, którzy zdali w tym roku maturę, to wielki dzień dla licealnej społeczności. Dodatkowo nagrodzono najlepszych abiturientów. Dwie uczennice, które uzyskały najwyższy, bardzo zbliżony, wynik ze wszystkich egzaminów maturalnych dostały nagrodę Wójta Gminy Nadarzyn. Gratulujemy JULII FIJAK (96,2%) oraz WERONICE JANUS (95,6 %) imponujących wyników. Do tej dwójki dołączyły jeszcze trzy osoby, które napisały maturę na ponad 90%: BARTOSZ SOBCZAK, ŁUCJA KARASZKIEWICZ i JULIA WILCZAK. Natomiast ucznia, który najlepiej zdał maturę z jęz. angielskiego, a jest nim KACPER BURZYŃSKI (poziom podstawowy 100%, poziom rozszerzony 98%) otrzymał nagrodę ufundowaną przez firmę McDonald’s. Nagroda specjalna: „HEROS LO NADARZYN” powędrowała do ALANA SZACHERSKIEGO, który pomimo poważnych problemów zdrowotnych uzyskał bardzo dobre wyniki w nauce i świetny wynik egzaminu maturalnego. Wszystkim absolwentom gratulujemy oraz życzymy realizacji najskrytszych marzeń i efektywnego podbijania świata na wymarzonych uczelniach. MATURA 2023 w nadarzyńskim LO im. Jana Pawła II WSZYSCY tegoroczni maturzyści LO Nadarzyn ZDALI MATURĘ! Język polski, język angielski i matematyka: 100% zdawalności! M A T E R I A Ł Z E W N Ę T R Z N Y W ostatnich dniach czerwca, u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Broniewskiego w Pruszkowie nasunięta została nowa, 72 metrowa konstrukcja nośna wiaduktu drogowego. Był to jeden z najważniejszych i najtrudniejszych etapów budowy nowego wiaduktu. Wykonawca, wykorzystując nocne przerwy w ruchu pociągów, oparł na czterech podporach 80 to21 czerwca br. odbył się oficjalny odbiór przebudowanych ulic: Dworcowej w Piastowie i Bodycha w Regułach. Droga ta była w bardzo złym stanie, a jest bardzo ważna dla mieszkańców obu gmin. Przypomnijmy, że 18 sierpnia 2022 r. zawarte zostało porozumienie trójstronne pomiędzy Miastem Piastów, Gminą Michałowice i powiatem pruszkowskim dotyczące udzielenia powiatowi pomocy finansowej. Oprócz wsparcia gmin powiat pruszkowski pozyskał na ten cel dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w wysokości 4 252 748,56 zł. Przebudowany został najbardziej zniszczony odcinek od skrzyżowania z ul. Sienkiewicza w Piastowie, na długości 668 m, do skrzyżowania z ul. Górna Droga. Ważna ulica otwarta O! MICHAŁOWICE O! PIASTÓW fot. Kamil Kubacki W odbiorze inwestycji udział wzięli: Grzegorz Kamiński Wicestarosta pruszkowski, Wojciech Herner Członek Zarządu powiatu pruszkowskiego, Małgorzata Pachecka – Wójt Gminy Michałowice, pracownicy Wydziału Inwestycji i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Pruszkowie i Urzędu Miejskiego w Piastowie, przedstawiciele głównego wykonawcy firmy „Fal-Bruk” Sp. z o.o. oraz inspektor nadzoru. Niestety, by w pełni cieszyć się z nowej inwestycji, kierowcy muszą jeszcze chwilę poczekać. Obecnie trwają jeszcze prace na skrzyżowaniu drogi powiatowej ul. Regulskiej i ul. Bodycha w Regułach. W związku z prowadzonymi pracami kierowcy mogą spodziewać się w najbliższych dniach utrudnień w tym rejonie. Tomasz Zawadzki Już wkrótce ruszą prace na dwóch bardzo ważnych rondach w naszym rejonie. Pierwsze powstanie u zbiegu al. Wojska Polskiego z ulicami Przyszłości, Działkową i Emancypantek w Pruszkowie, drugie zaś w Nadarzynie u zbiegu ulic Warszawskiej i Błońskiej. Pruszkowskie rondo będzie jednym z największych skrzyżowań w okolicy. Powstanie tu 5-wlotowe rondo turbinowe wraz ze ścieżkami rowerowymi i zatokami autobusowymi. Zakończenie inwestycji planowane jest we wrześniu przyszłego roku. Wkrótce ruszą też prace na rondzie u zbiegu ulic Błońskiej (DW 720) i Warszawskiej w Nadarzynie. – Bardzo się cieszymy, że podjęty Wkrótce nowe ronda O! PRUSZKÓW O! NADARZYN Nowy wiadukt już nad torami O! PRUSZKÓW O! PIASTÓW fot. Kamil Kubacki nową konstrukcję wiaduktu. Ustawianie dźwigarów na przygotowane filary i przyczółki zajęło 2 noce. Teraz rozpoczną się prace betoniarskie wykonania płyty nośnej wiaduktu. Przypomnijmy, że wiadukt wraz z najazdami będzie miał 289 m długości i ok. 12 m szerokości. Kierowcy zyskają jezdnię z dwoma pasami ruchu. Przewidziano także ścieżkę rowerową i chodnik dla pieszych. Bezpieczeństwo zwiększy jasne oświetlenie. Wygodny dostęp do wiaduktu zapewnią windy. Wartość przedsięwzięcia to około 22,33 mln zł netto. Oprócz samego wiaduktu powstają już nowe drogi dojazdowe. Tomasz Zawadzki w 2020 r. dialog z MZDW zaowocował w tym roku zyskaniem decyzji ZRID na budowę ronda – mówił nam Wójt Nadarzyna Dariusz Zwoliński. Dla pieszych i rowerzystów powstaną chodniki orazz ścieżki pieszo-rowerowe. Roboty drogowe potrwają 12 miesięcy. Tomasz Zawadzki
O! nr 12/2023 SPORT 11 BIURO REKLAMY tel. 501 123 138 [email protected] Obiektywna Gazeta Mazowsza Zachodniego Wydawca: Fundacja Ziemi Grodziskiej - KRS: 0000840040 Adres redakcji: 05-825 Grodzisk Mazowiecki, ul. Wioślarska 2/2 Kontakt: tel: 501 123 138 e-mail: [email protected] Redaktor Naczelny: Kamil Kubacki Zespół redakcyjny: Michał Inkielman, Michał Kołak, Ewa Kubacka, Jacek Wolszczak, Marek Zdrzyłowski, Marcin Bartkiewicz, Tomasz Zawadzki, Kacper Kowalski, Tymoteusz Janczak, Magdalena Drewnowska Korekta: Elżbieta Tryburcy-Kubacka Druk: ZPR Media S.A. Ogłoszenia drobne prosimy zamieszczać poprzez stronę www.obiektywna.pl/ogloszenia Znajdziesz nas również na stronach: www.obiektywna.pl oraz FB: www.facebook.pl/Obiektywna-Grodzisk. Materiały zamieszczone w gazecie podlegają ochronie przepisami prawa autorskiego. Wykorzystywanie publikowanych w gazecie tekstów i fotografii w całości lub części bez zgody wydawcy jest zabronione. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzegha sobie prawo do ich skracania i dokonywania korekt. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za tyreści reklam i ogłoszeń zamieszczanych na łamach gazety. Krystian Pomorski to główny architekt tegorocznego awansu Znicza Pruszków do Fortuna 1. Ligi. W ostatnich 14-nastu kolejkach także kapitan Żółto-Czerwonych, który zagrał komplet minut, opuszczając zaledwie jeden mecz przez nadmiar żółtych kartek. Prawdziwy walczak i umysł ofensywy pruszkowian. Prywatnie szczęśliwy narzeczony, który ma jeszcze wiele do powiedzenia w piłkarskim świecie. Z 27-letnim pomocnikiem Znicza rozmawia Tymoteusz Janczak. Pełny wywiad znajduje się na stronie Obiektywna.pl. Tymoteusz Janczak: Krystian, jakie to uczucie wprowadzić swój zespół jako kapitan do pierwszej ligi? Chyba awans nie mógł lepiej smakować, niż teraz, gdy wygraliście w ostatniej kolejce z Hutnikiem (1:0) i dzięki pomyślnym wynikom uzyskaliście promocję na poziom wyżej? Krystian Pomorski: Na pewno jest to spełnienie marzeń, ale nie wiem, czy rola kapitana potęguje tak bardzo te uczucia. Nawet gdybym nie był kapitanem, to cieszyłbym się tak samo, bo jest to przede wszystkim praca całej drużyny. Ale też każdy z nas indywidualnie na to zapracował. Smakuje to świetnie! Pierwszy tydzień po awansie – to było coś niesamowitego. Ludzie mi gratulowali, telefon cały czas dzwonił, a ja nie do końca Piszemy historię dalej! O! PRUSZKÓW wiedziałem, co się dokonało, nie bardzo to do mnie docierało i z upływem czasu zrozumiałem, że zrobiliśmy naprawdę dużą rzecz tutaj w Pruszkowie. T.J.: To ty strzeliłeś decydującą bramkę w meczu z Hutnikiem (notabene pięknej urody), dającą awans. Spodziewałeś się tego? K.P.: Zupełnie nie. Leżąc sobie w fotelu w pokoju, gdzieś tam liczyłem na pomyślne wyniki i że my możemy wygrać. Wierzyłem w to, ale nie przemykała mi myśl, że to mi się uda strzelić tę decydującą bramkę. T.J.: Twoje statystyki z tego sezonu są bardzo dobre. Rozegrałeś każde możliwe spotkanie (oprócz jednego) i dołożyłeś do tego 4 bramki i 7 asyst. Zgłaszały się po Ciebie mocniejsze drużyny, tak jak po Firka czy Barno? Czy może nawet nie myślałeś o przenosinach? K.P.: Nie zgłaszały się po mnie mocniejsze drużyny, aczkolwiek gdyby się zgłaszały, to bym to mocno rozważył, bo szacunek, jaki tutaj mamy wśród naszych sympatyków czy pracowników klubu, jest naprawdę czymś niesamowitym i naprawdę głęboko bym się zastanowił, czy zmienić klub. Wiadomo, gdyby przyszła oferta z Ekstraklasy, to pewnie byłoby łatwiej. T.J.: Jeszcze tylko 3 mecze i dołączysz do „Klubu 100”, a przecież nie tak dawno Znicz po Ciebie sięgał ze Świtu NDM. Czujesz się ważną postacią w klubie, czy może do galerii sław jeszcze daleka droga? K.P.: Z tego, co można wywnioskować po zdjęciach w klubie, to w galerii sław na razie jest Radek Majewski i Robert Lewandowski, więc do nich jest bardzo daleka droga, chociaż bardzo miło, że tacy gracze byli w naszym klubie. Jest do czego dążyć. Cieszę się, że ten jubileusz setnego spotkania będzie akurat w pierwszej lidze na stulecie klubu. T.J.: Jak zapatrujesz się na kolejny sezon? Myślisz obiektywnie, czy jednak, widząc rozbiór Znicza, wkradła się nutka pesymizmu? K.P.: Jeszcze z tym rozbiorem Znicza to bym się wstrzymał. Odejście Maćka Firleja było nieuniknione przy tylu bramkach i takiej grze, jaką Maciek prezentował. Podobnie odchodzi Dawid Barnowski. Jest strata i fajnie byłoby ich mieć, ale poszli się rozwijać i życzę im jak najlepiej. Ten rozbiór Znicza nie będzie tak duży, jak można się tego spodziewać. Generalnie jestem dużym optymistą, widzę jak w klubie podchodzą do tego osoby decyzyjne, trener. Na spokojnie, bez żadnych wariackich ruchów, więc wierzę, że wykonają swoją pracę dobrze i nie będziemy drużyną, która tylko wpadła na sezon, tylko odegramy jakąś fajną rolę w tym sezonie. T.J.: Cała Polska głośno śmieje się z piknikowego klimatu w Pruszkowie. No cóż, „taki mamy klimat”. Odpowiada Ci ta spokojna, rodzinna atmosfera, czy jednak wolisz głośne stadiony i kluby pełne zagorzałych kibiców? K.P.: Generalnie, gdy graliśmy na wyjazdach, na przykład na stadionie Ruchu Chorzów w zeszłym sezonie, to mimo że kibice nie dopingowali nas tylko rywali, z pewnością nas to napędzało. Nawet jak jesteśmy gośćmi i kibice gospodarzy coś tam krzyczą, to nas to motywuje i pcha do przodu, fajnie się gra przy żywiołowych trybunach. U nas też pojawił się jakiś doping, może w pierwszej lidze zacznie dopingować więcej osób? Mam nadzieję, że ta frekwencja będzie większa. T.J.: Gdybyś miał w tym momencie nieograniczone środki, kogo byś sprowadził do Znicza? K.P.: Leo Messiego (śmiech), Maćka Firleja i Dawida Barnowskiego, żeby mieć cały skład. T.J.: No to może jeszcze Łukasza Bogusławskiego do kompletu? K.P.: Pewnie, że tak. Mielibyśmy z 45 osób w kadrze, ale na pewno byłoby wesoło. T.J.: Ostatnie pytanie. Czego życzysz Zniczowi na stulecie? K.P.: Życzę przede wszystkim fajnych emocji w nadchodzącym sezonie, żeby było więcej tych pozytywnych, niż negatywnych. Życzę kibicom, żeby byli z nami przez cały czas, w trudniejszych i łatwiejszych momentach, bo takie na pewno będą. No i żeby znajdowali jak najwięcej czasu na udział w meczach! Fajnie by było, żeby ta frekwencja szła w górę i żeby coraz więcej ludzi nas dopingowało. Tymoteusz Janczak fot. Tymoteusz Janczak 2. lipca Parkrun Grodzisk Mazowiecki obchodził swoje szóste urodziny. Dokładnie w 2017 r. odbyła się pierwsza edycja Parkrun Grodzisk Mazowiecki i mimo początkowych obaw organizatorów, okazały się one zupełnie bezpodstawne. Po blisko ponad 250 edycjach Parkrun cały czas prężnie działa i ma się dobrze, a mieszkańcy Grodziska ochoczo korzystają z sobotniej możliwości wspólnego biegania. Gdyby spojrzeć przez pryzmat początku świata, to te 6 lat było jak mrugnięcie okiem. Z perspektywy statystycznego Polaka lub Polki to około 7,5 % życia. A więc już relatywnie długi okres. Przez te 6 lat w naszym otoczeniu miało miejsce wiele wydarzeń, które zostawiły swój ślad. Mimo to, wszystkie utwierdzały biegaczy w przekonaniu, że warto spotykać się co sobotę na Stawach Walczewskiego. „Dziękujemy Wam, nasi uczestnicy za obecność, miłe słowa, uśmiechy, rozmowy i wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia!” – mówią organizatorzy i zapraszają do udziału w kolejnych edycjach Parkrun. Bieg na 5 km odbywa się co sobotę o godzinie 9:00 na Stawach Walczewskiego. Tymoteusz Janczak Jubileusz grodziskich biegaczy O! GRODZISK MAZOWIECKI fot. FB/Parkrun Pogoń Grodzisk Mazowiecki przygotowuje się do startu rozgrywek 3. Ligi grupy 1., które rozpoczną się już 5. sierpnia. Na razie włodarze Czerwono-Białych kompletują kadrę, ale nieuniknione są także i pożegnania. Stery grodziszczan przejął Marcin Sasal, trener znany w środowisku piłkarskim, a szeregi Pogoni opuszcza Michał Strzałkowski, który kończy swoją barwną karierę piłkarską. Trener Marcin Sasal związał się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki rocznym kontraktem. Rozpoczynał swoją trenerską działalnoś od objęcia GLKS Nadarzyn. Po przygodach z mazowieckimi klubami, trener Sasal podpisał umowę z ekstraklasową Koroną Kielce, z którą zajął szóste miejsce w ligowej tabeli. W kolejnych latach prowadził Pogoń Szczecin, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Pogoń Siedlce, Motor Lublin, czy Legionovię Legionowo. Od października 2021 r. trener Marcin Sasal był szkoleniowcem Mazovii Miński Mazowiecki, z którą bił się o awans do 3. Ligi. – 9 lat temu przyszedłem do Pogoni, zagrałem mnóstwo meczów, strzeliłem niemalże 100 bramek i przeżyłem tu wiele pięknych chwil. Ale teraz czas na mnie, przechodzę na piłkarską emeryturę, aby mocniej zająć się pracą w Akademii Techniki. Powitania i pożegnania O! GRODZISK MAZOWIECKI Wiem, że kończę przygodę w młodym wieku i mógłbym jeszcze pograć parę ładnych lat. Jestem ogromnie wdzięczny działaczom, zawodnikom, pracownikom klubu oraz kibicom za tę wspólną drogę, którą razem przeżyliśmy. Był to dla mnie zaszczyt budować ten klub razem z Wami, będę kibicem Pogoni do końca życia – powiedział Michał Strzałkowski, który właśnie zawiesił piłkarskie buty na kołek. Tymoteusz Janczak fot. KS Pogoń GrodziskMaz.
12 SPOŁECZEŃSTWO O! nr 12 /2023 Kamil Kubacki: Panie Pośle, kończy się bardzo burzliwa kadencja, pełna problemów, ale też zmian związanych z finansami. Jakie są najciekawsze projekty, przy których pomógł Pan uzyskać środki rządowe? Zdzisław Sipiera: Pytanie jest fundamentalne. Samorządy wykonują zadania na własny rachunek i we własnym zakresie, szukając dodatkowych środków. Wyzwań było bardzo dużo i nasza decyzja po ostatnich wyborach, żeby w miarę możliwości jak najwięcej inwestować środków prorozwojowych, zaczęła się materializować. Uruchomiliśmy takie programy, których do tej pory nie było. Nawet jak porównujemy programy drogowe, to nie są to dofinansowania na poziomie 20-30 %, ale 60-95 %. Druga strona medalu to decyzja o obniżeniu podatków płaconych przez obywateli w Polsce. Opozycja mówiła cały czas, że PiS podwyższa podatki, a w 2022 r. obywatele odzyskali od Skarbu Państwa prawie 20 mld zł. K.K.: To prawda, ale najpierw te pieniądze musieli wpłacić… Z.S.: Zgoda, ale były to stare zasady. Po zmianie i rozliczeniu te środki zostały zwrócone i ta zasada będzie obowiązywać już co roku, chyba, że PiS wyborów nie wygra. Wracając do sedna, dodatkowe środki, to nie tylko drogi, ale i fundusz inwestycji w zabytki, czy substancję sportową. Nie jest to tylko kwestia twardych wydatków, ale też programy osłaniające obywateli, np. w związku z COVID. Kadencja pełna wyzwań K.K.: Jakie były najciekawsze projekty zrealizowane w naszej okolicy? Z.S.:Dzięki środkom rządowym udało się zrealizować wiele inwestycji drogowych, które nie mogły ruszyć od lat. Poza tym przekazano olbrzymie środki na edukację. Ważnymi inwestycjami ponadlokalnymi są przebudowa Liceum Kościuszki w Pruszkowie, czy budowa pływalni w ZSOiS. Duże dofinansowanie zostało przekazane na strażnicę w Milanówku. Mnóstwo środków przekazaliśmy nie bezpośrednio do samorządów, ale np. do OSP czy Kół Gospodyń Wiejskich. K.K.: Które z tych inwestycji uważa Pan za kluczowe? Z.S.: Tym, co bardzo istotnie zadziało w tym roku, to inwestycje wodno-kanalizacyjne. Nie ukrywam, że o te rzeczy zabiegałem osobiście, jako poseł i doradca premiera. Bardzo mocno skorzystały tu Żabia Wola czy Tarczyn. Kolejną ważną kwestią są zabytki. W tym roku przekazaliśmy na ten cel duże środki. Istotne jest to – a marginalizowane przez opozycyjne samorządy, że rząd, wiedząc o decyzjach o obniżeniu środków finansowych, przewidział dodatkowe środki, które idą cały czas i zabezpieczył pieniądze, których samorządy nigdy nie miały. Wkrótce samorządy otrzymają dodatkowo 14 mld zł. K.K.: Odchodząc od tematu finansów, jest Pan posłem obecnym w okolicy na niemal każdym wydarzeniu. Wiele osób podziwia taką aktywność. Z.S.: Zostałem wybrany w dużej mierze dzięki głosom z mojego powiatu. W demokracji trzeba pracować i ja pracuję. K.K.: Często rozmawia Pan z mieszkańcami i na pewno spotkał się z bardziej przyziemnymi problemami. Z czym zwracali się do Pana mieszkańcy? Z.S.: Skłamałbym, mówiąc, że była lawina takich spraw. Było wiele informacji od ludzi, którzy uzyskali pomoc rządową z tarcz osłonowych. Ważne było przekazywanie informacji o pewnych niedociągnięciach, bo wynikały z przepisów tworzonych w ekspresowym tempie. Wiele spraw dotyka administracji lokalnej. Widać, że część samorządów tratuje je wybiórczo. K.K.: Ważnym tematem dla naszego okręgu jest inwestycja CPK. Obudziła ona wiele niepokoju wśród mieszkańców. Z.S.: To jest bardzo poważny problem, nierozwiązywalny w 100%. Bardzo intensywnie rozbudowujemy się i jednym z problemów jest lokalne planowanie przestrzenne. Mówię o tym dlatego, że wydano mnóstwo pozwoleń w miejscach, gdzie były wolne tereny i można było domniemywać, że zostaną wykorzystane na pewne inwestycje. Mamy do realizacji jedno z najnowocześniejszych rozwiązań w Europie, a mianowicie pociągnąć z całej Polski wszystkie łącza do CPK, a to niestety, musi naruszyć istniejącą substancję. K.K.: Jak Pan widzi możliwość dyskusji na ten temat? Z.S.: Uważam, że te dyskusje powinny się odbywać. Wydaje mi się, że to będzie trudny temat, ale spotkania są konieczne; musi się to odbywać w duchu partnerskich ustaleń. Tu musi być sytuacja win-win, nikt nie może na tym przegrać. K.K.: Jakie są najważniejsze zadania, które chciałby Pan w najbliższej kadencji zrealizować ? Z.S.: Przede wszystkim chciałbym, by region ten był przestrzenią mocno zbilansowaną. Jest to teren bardzo zamożny, ale nie można zrobić z niego enklawy tylko dla pewnej grupy i dopuścić do podziału między bogatymi i mniej zamożnymi. Mam nadzieję, że jako posłowie i samorządowcy zaczniemy rozmawiać o temacie aglomeracji, która skupi pewne niezbędne rozwiązania, związane np. z komunikacją, odpadami, czy dostarczeniem wody, czyli problemami, których nie mogą zrealizować mniejsze samorządy. Chciałbym, by była tu przestrzeń na dobre życie, sport, rekreację, dobre szkoły, by każdy mógł spędzić tu swój czas, a nie jechać do Warszawy. K.K.: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia. Kamil Kubacki: Kadencja ta dla Pana bez wątpienia była trudna i pracowita. Senat pokazał jednak, że spełnił swą bardzo ważną rolę. Jakie najważniejsze sukcesy, zwłaszcza związane z naszym regionem, udało się Panu osiągnąć? Michał Kamiński: Obecna kadencja ma dwa wymiary. Jeden – ogólnopolski i mojej odpowiedzialności jako senatora i wicemarszałka za wszystko, co obiecałem w kampanii wyborczej, drugi dotyczy naszego regionu i mojej działalności jako mieszkańca jednego z czterech podwarszawskich powiatów. Zacznijmy od punktu, gdzie te wymiary się łączą. Dla mnie tematem numer 1 ostatniej kadencji jest walka, by w Polsce nie marnotrawiono pieniędzy, pracy i wysiłku ludzkiego na budowę CPK. W tej sprawie obiecałem, że będę walczył, pilnował i ujawniał jej wszelkie niegodziwości. Bardzo się cieszę, że mogłem być zaangażowany w tę sprawę. Port CPK ma zabić Okęcie, które dla mieszkańców jest bardzo wygodnym lotniskiem. Na spotkaniu z mieszkańcami powiedziałem słowa: „Chcecie wydać miliardy na lotnisko, podczas gdy Polska nie ma systemu obrony przeciwlotniczej. Chcecie budować lotnisko, a Rosjanie rozwalą je w 5 minut, jak będą chcieli.” Wówczas TVP ze mnie szydziła. Dzisiaj nikt tam nie powtórzy tych słów. KK: Jakie były Pana najtrudniejsze chwile w tej kadencji? MK: Moim najgorszym przeżyZ Marszałkiem Senatu o naszej okolicy ciem była wizyta w Buczy i Irpieniu tuż po wyzwoleniu z rąk rosyjskich bandytów. Tereny te bardzo przypominają nasze podwarszawskie powiaty. Gdyby, nie daj Boże, Rosjanie szli na Warszawę, to będą pustoszyć naszą małą ojczyznę. Dziś nie brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, bo każdy widzi, że najczarniejsze scenariusze są możliwe. Dlatego nie ma sensu marnotrawić pieniędzy na CPK, podczas gdy Polska potrzebuje obrony przeciwlotniczej. Wiemy, co się działo z rakietą pod Bydgoszczą. Nie o to chodzi w państwie, które wydaje na obronę 19 budżet świata. KK: Jakie są Pana najważniejsze sukcesy w senacie? MK: W tej kadencji nam – większości demokratycznej w senacie na pewno udało się zablokować wybory kopertowe i odegrałem w tym dużą rolę. Z perspektywy wojny w Ukrainie fakt, że mamy prezydenta wybranego w legalnych wyborach, sprawia, że Polska występuje z godnej pozycji. Byliśmy izbą, która jako pierwsza zareagowała na COVID ustawami pomocowymi niestety, zignorowanymi przez sejm. Później we wszystkich ustawach covidowych byliśmy izbą, w której nawet rząd korygował swoje pomyłki. KK: Co chciałby Pan zmienić w Polsce w najbliższym czasie? MK: Przed nami jest batalia, którą uważam za jedną z ważniejszych w mojej karierze – o polski język w taksówkach. Zapowiedziałem zgłoszenie poprawki, która wymaga od każdego, kto świadczy w Polsce usługi taksówkowe, polskiego prawa jazdy, albo zdania egzaminu z języka polskiego. Nieakceptowalny jest fakt, że polski taksówkarz płaci zawyżony ZUS, podatki, ma zaświadczenie o niekaralności, podczas gdy od taksówkarzy innych narodowości nic nie wymagamy. W tej kadencji Senatu walczę także w obronie tych, co pracują, przeciwko tym, co marnotrawią. Pieniądze na 500+ miały być przeznaczone na to, żeby w Polsce rodziło się więcej dzieci. Niestety, w Polsce rodzi się najmniej dzieci od czasu II wojny, co oznacza, że te pieniądze nie zadziałały. Być może zostały wydane dobrze na inne cele. W związku z tym, jeżeli rząd mówi 800+, to ja mówię ok, ale tylko dla pracujących. KK: Z jakimi lokalnymi problemami mieszkańcy zgłaszali się do Pana? MK: Mam swoje biuro w Milanówku. Ludzie najczęściej zwracają się z problemami dotyczącymi niezadowalających wyroków sądowych czy niezałatwionych spraw urzędowych. Jestem porażony, bo problemy te pokazują realne poczucie krzywdy wynikającej z niewydolności systemu. KK: Czy sprawy te wpłynęły jakoś na legislację? MK: Dopóki nie można zmienić ministra sprawiedliwości, to nic się nie uda. KK: Zbliżają się wybory. Jeśli Państwo wygrają, to jaki jest najważniejszy cel do realizacji? MK: Uważam, że absolutnym priorytetem do załatwienia jest sprawa CPK i naprawa krzywd powstałych w wyniku realizacji tego pomysłu PiS. Uważam, że jednym z pierwszych zadań nowego rządu jest odblokowanie pieniędzy z KPO. Nasz rząd oznacza rozwiązanie problemów z Brukselą od dnia „zero”, a do naszych powiatów popłyną pieniądze z KPO. KK: Jeśli chodzi o CPK – prace są już mocno zaawansowane. Część ludzi sprzedało swoje nieruchomości. Czy mają Państwo wizję, jak ten problem rozwiązać? MK: Byliśmy przeciwni tej chybionej inwestycji. Polska nie może przeznaczać miliardów na lotnisko, które nie jest do niczego potrzebne. Te 10 mld powinniśmy wydać na nasz projekt Trzeciej Drogi, który kosztuje dużo mniej. Chcemy, by w Polsce każde dziecko po 8 klasie swobodnie mówiło po angielsku. Chciałbym też, by więcej środków zostało przetransferowane w kierunku zarobków nauczycieli i budowania ich autorytetu. Chciałbym, by już za 4 lata każdy, kto w Polsce zechce zostać nauczycielem, będzie mógł zbudować sobie godne życie. Na takich nauczycielach zbudujemy konkurencyjny kraj. KK: Dziękuję za rozmowę i życzymy powodzenia!